
Sardečna zaprašajem na veb-staronku mižnarodnaj inicyjatyvy “Bałtyjskaja Ukraina”
daliej ...Na początku stycznia b.r. grupa pasjonatów historii Morąga i okolic postanowiła powołać stowarzyszenie o nazwie Morąskie Bractwo Historyczne „Mawrin” (ostatnie słowo odwołuje się do pierwotnej nazwy jeziora, nad którym założono Morąg). W marcu Bractwo zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego, uzyskując osobowość prawną.
Głównym celem Bractwa jest ochrona wartości historycznych i kulturowych ziemi morąskiej.
daliej...
Za blisko, by uruchamiać tanie połączenia lotnicze z Polski – i za daleko, by uznać podróż za krótką i przyjemną. Z Polski do Bratysławy najlepiej jest dojechać własnym samochodem – zwłaszcza, że przez terytorium Słowacji przejedziemy szybko i wygodnie nowoczesnymi autostradami lub drogami ekspresowymi. Jeżeli nie posiadamy samochodu lub po prostu chcemy czy musimy skorzystać z transportu publicznego, pojawia się problem: bezpośrednich połączeń między Polską a Słowacją jest jak na lekarstwo. Jednak mimo to można podać kilka rad, jak najwygodniej dotrzeć do Bratysławy autobusem lub pociągiem i gdzie szukać informacji na ten temat.
daliej...
Pragnienie podzielenia się wspomnieniami wynikło u mnie po pojawieniu się dekretu prezydenta o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Heroja Ukrainy.
Kiedy ja po raz pierwszy usłyszałem to imię?
To było na Zachodniej Ukrainie, dokąd mojego ojca po wojnie wysłali do pracy dla rozwiązania problemów rozwoju gospodarki i przemysłu. Ale, jak się potem okazało, fachowcy przysłani tu ze Wschodniej Ukrainy i Rosji mieli rozwiązywać przede wszystkim ideologiczne problemy – kolektywizacji ukraińskiej wsi.
My z mamą, powróciwszy z ewakuacji, z radością przyłączyliśmy się do ojca. Przyjechaliśmy do powiatowego miasteczka Mykołajiw (nie mylić z metropolią Mykołajiw nad Morzem Czarnym) – prowincjonalnej miejscowości z półwiejską architekturą, która nie zmieniała się czterysta lat, z tradycyjną prawosławną cerkwią i katolickim kościołem. Z przemysłu była tam jedynie mleczarnia, a trochę później rozpoczęła się budowa gigantycznego cementowego kombinatu.
więcej: www.porteuropa.eu
Z inicjatywy Krzysztofa Bujanowicza, wejherowskiego polityka Forum Młodych Ludowców, Zjazd Krajowy Polskiego Stronnictwa Ludowego zajął się sprawą zakazu wjazdu na Białoruś, niesłusznie i bez podania przyczyny nałożonego na sporą grupę polskich obywateli – w tym mojej osoby. Politycy PSL obiecali zainterweniować w tej sprawie w odpowiednich organach władzy RP oraz w Ambasadzie Białorusi, która uparcie odmawia komentarza na ten temat i nie odpowiada na kierowane pod jej adresem listy.
daliej...
Po ulicach Bratysławy chodził z lekkością szlachcica, darował wszystkim dookoła uśmiech i pozdrawiał panny trójjęzycznym „całuję rączki”. Nie miał przy tym grosza przy duszy, a jego życie było zbiorem tragedii i rozczarowań. Starsi bratysławczanie do dziś pamiętają dobrotliwego eleganta w czarnym fraku i kapeluszu, białej koszuli z muszką, trzymającego w ręce rękawiczki, parę kwiatów i kawiarniane torebki.
Schöne Náci urodził się w 1897 roku w Petrżalce (dziś prawobrzeżna dzielnica Bratysławy tuż przy austriackiej granicy, wtedy osobna miejscowość). Jego ojciec był Węgrem, a matka Niemką, on zaś mówił na co dzień w trzech językach (niemiecki, słowacki, węgierski) – co było typowe dla ówczesnych kosmopolitycznych bratysławczan.
daliej...

Ostatni skandal z działaniami władz Białorusi wobec polskiej mniejszości wywołał uzasadnione wątpliwości co do skuteczności polskiej polityki wschodniej. W odróżnieniu od wielu komentatorów nie uważam jednak, by otwarcie się ministra Sikorskiego na współpracę z oficjalnym Mińskiem było błędem. Ponieważ jednak sprawa ta dotyczy mnie osobiście, pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze.
Doskonale rozumiem rozgoryczenie polskich działaczy na Białorusi, którzy uważają, że Polska nie przyszła im z pomocą. Moje osobiste doświadczenia w tej dziedzinie są identyczne. Polska nie tylko nie pomaga obywatelom Białorusi polskiej narodowości, ale nawet obywatelom RP, którzy popadli w konflikt z władzami w Mińsku, nawet jeśli racja jest po ich stronie! To jest już nie do pomyślenia nawet dla samych białoruskich dyplomatów, gdyż dobrowolna rezygnacja z pomocy konsularnej własnym obywatelom jest ewenementem na skalę światową.
daliej...
Pod koniec października ub.r., odbyło się Białorusko-Pomorskie Forum Gospodarcze, podczas którego omówiono perspektywę utworzenia w gdańskim porcie białoruskiego centrum towarowo-logistycznego. Inicjatywa, dotycząca białoruskiego tranzytu przez polskie porty, nie jest nowa, ale dopiero teraz ma realną szansę na realizację, ze względu na ocieplenie stosunków między Warszawą a Mińskiem. Wbrew powszechnym wyobrażeniom o Białorusi, na współpracy gospodarczej z tym krajem można całkiem nieźle zarobić – zwłaszcza w branży TSL.
daliej...
Fot. www.porteuropa.eu
Bratysławskie nabrzeże zyska wkrótce nowe oblicze – informuje portal bratislava.sk. „Moim celem jest wybudowanie reprezentacyjnej promenady od mostu Apollo aż do Karlovej Wsi, która będzie nową wizytówką miasta, rozpoznawaną w całej Europie” – ogłosił bratysławski primator Andrej Ďurkovský.
Po dokończeniu budowy muru przeciwpowodziowego między Nowym i Starym Mostem pojawi się nowa nawierzchnia, oświetlenie i elementy małej architektury. W ramach projektu przeprowadzona będzie również rewitalizacja naddunajskiego parku na Nabrzeżu Vajańskiego, a także posadzone będą nowe drzewa nad „królową europejskich rzek”. Po nowym nabrzeżu mieszkańcy stolicy i turyści będą mogli pospacerować już wiosną tego roku – obiecuje magistrat.
daliej...
Bratysławskie wzgórza. Fot. www.porteuropa.eu
Projekt wiszących ogrodów nabiera konktretnych kształtów. W niedalekiej przyszłości słowacka stolica wzbogaci się o unikalne w skali Europy ogrody, malowniczo położone na stokach okalających miasto wzgórz.
„Projekt wiszących ogrodów w Bratysławie będzie służyć dalszemu zwiększeniu jakości życia w stolicy. Chcemy, aby Bratysława była nowoczesną metropolią, która ma co zaproponować mieszkańcom i turystom” – powiedział primator Andrej Ďurkovský.
daliej...
Jako rekompensatę za inwazję wojsk Układu Warszawskiego Czechosłowacja miała uzyskać metro w stolicach obu republik federacji. Jak to zwykle bywało, metro wybudowano jedynie w Pradze, a Bratysława została z niczym. Mimo to, w Bratysławie, podobnie jak w Krakowie, można zobaczyć namiastkę metra. Jest nim tunel tramwajowy pod zamkiem, który wkrótce zostanie oddany do eksploatacji po gruntownej rekonstrukcji.
daliej...
„Gość w dom – Bóg w dom!” – głosi słowackie przysłowie. Właśnie tymi słowami Słowacy witają w domu zaproszonych gości. Usłyszeliśmy te słowa pod swoim adresem i my, ukraińscy dziennikarze, którzy przybyli do kraju na zaproszenie Ambasady Republiki Słowackiej w Ukrainie, ministerstw spraw zagranicznych i obrony Słowacji. I w ciągu tygodnia podróży po kraju mieliśmy możliwość przekonać się, że ludowe przysłowie narodziło się nie na pustym miejscu.
Zapytacie, jakim wiatrem zaniosło na Słowację grupę ukraińskich dziennikarzy? Postaramy się odpowiedzieć lakonicznie: „wiatrem zmian”. Chociaż takiej odpowiedzi będzie za mało, bo lakonicznie o tym ciekawym kraju opowiedzieć się nie da, a i lakoniczności do narodowych cech Słowaków nie zaliczysz. A co, właściwie, mamy na uwadze pod nazwą „słowacki charakter” ? – zapytacie. Spróbujemy na to odpowiedzieć.
daliej...
Gdańsk będzie miał Ławę Morską, która na zasadzie non-profit będzie zgłaszać i opiniować inicjatywy, służące rozwojowi gospodarki morskiej – poinformował kilka dni temu portal trojmiasto.pl (http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Gdansk-bedzie-mial-Lawe-Morska-n36531.html?&id_news=36531&) Artykuł wywołał falę komentarzy, wśród których przeważały opinie skrajnie krytyczne. „Po co powoływać kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji, skoro już teraz wiadomo, czego branża potrzebuje, a już istniejące organizacje lobbingowe nie w pełni wykorzystują swoje możliwości” – takimi słowami można streścić najczęściej powtarzające się opinie czytelników.
daliej...
Przed południem – zwiedzanie, po południu – plażowanie i wodna rekreacja na Bagrach, a wieczorem – nocne życie w jednej z urokliwych knajpek Starego Miasta, Kazimierza lub Podgórza. Warto już teraz zaplanować wiosenny lub letni wypoczynek w Krakowie, połączony z... kursem żeglarskim lub najzwyklejszym plażowaniem nad sztucznym zalewem w sercu królewskiego grodu.
daliej...
UKŻ Horn wraz z Akademią Wychowania Fizycznego w Krakowie organizuje kurs dla Instruktorów Sportu w dyscyplinie żeglarstwo (część specjalistyczna). Kurs rozpocznie się w marcu 2010. Planowane zakończenie w końcu kwietnia 2010. Wszystkie zajęcia prowadzone będą na terenie klubu w Krakowie, ul. Kozia 22. Kurs obejmuje 90 godz. szkoleniowych.
W zakładce "Pliki i wyniki" na stronie http://www.ukz.hornkrakow.pl/ dostępna jest treść kompletnej informacji.
Zapraszamy do udziału.
Andrzej Ogrodnik
![]()
Po zwycięstwie Wiktora Janukowycza pojawiły się obawy, że Ukraina zmierza w oblicza Rosji i rezygnuje prozachodniego kursu. Nic bardziej błędnego. Upraszczając, sytuacja jest analogiczna do zwycięstwa Aleksandra Kwaśniewskiego w Polsce w 1995 roku – ówczesny szef postkomunistycznej lewicy nie tylko nie cofnął kraju ze ścieżki reform, ale wręcz wprowadził Polskę do NATO i UE.

Chociaż na dostawach ukraińskiego bursztynu w dużej mierze trzyma się gdańska branża jubilerska, ukraiński monopolista na jantarowym rynku przeżywa poważne kłopoty przez... brak surowca. Nielegalne wydobycie, przemyt, a przede wszystkim niedostosowane do realiów przepisy – to główne przyczyny problemów branży bursztynniczej u naszych sąsiadów. Wkrótce jednak może się to zmienić, bo pod naciskiem poleskich władz samorządowych powoli postępuje liberalizacja wydobycia i obrotu bursztynem. Jeżeli ukraińska reforma się powiedzie, wpłynie to na rozwój tamtejszego jubilerstwa i ograniczenie strumienia przemytu surowca do Polski, co bez wątpienia odczują na własnej skórze polscy bursztynnicy.
daliej...
Słowacja ewidentnie zyskała na wejściu do UE i przyjęciu euro, w czym wyprzedziła Czechów, Polaków i Węgrów.
W opinii przeciętnego Polaka, po zamianie koron na euro na Słowacji zrobiła się straszna drożyzna. Argument „drogiej Słowacji” z lubością podchwycili przeciwnicy przystąpienia Polski do strefy euro, strasząc opinię publiczną rzekomym niezadowoleniem Słowaków. O tym, że „słowacka drożyzna” jest tylko nadmuchanym przez pewne grupy interesów mitem, świadczy już choćby pobieżna analiza cen w słowackich i polskich hotelach. Porównanie obu ofert wygląda zaskakująco: wbrew obiegowym opiniom, wypoczynek w Bratysławie nie jest wcale droższy niż w Krakowie, o Warszawie już nie wspominając.
Opinie o rzekomej słowackiej drożyźnie, wywołanej konwersją koron na euro, nie mają potwierdzenia w danych statystycznych. Według Eurostatu, wzrost cen spowodowany przejściem z narodowej waluty na euro był najmniejszy spośród wszystkich krajów, które przyjmowały wspólną walutę i wyniósł ułamki procenta. Co więcej, wielu właścicieli sklepów czy restauratorów wręcz zaokrąglało ceny w dół, aby tylko nie narazić się na dotkliwe sankcje, grożące za zawyżanie cen przy okazji zmiany waluty.
daliej...
Chociaż Bratysława nie leży nad morzem ani nad Balatonem, wizytę w tym mieście można połączyć z wypoczynkiem nad wodą i uprawianiem windsurfingu czy wioślarstwa. Doskonale nadaje się do tego zalew Złote Piaski, położony zaledwie 15 minut piechotą od bratysławskiego Hotelu Plus (www.hotelyplus.sk ).
Zalew Bagry w Krakowie Fot. www.porteuropa.eu
Chociaż do wakacji jeszcze sporo czasu, jest już niemal pewne, że również najbliższego lata krakowianie nie będą mieli gdzie wypocząć nad wodą. Zatłoczony Kryspinów, niebezpieczny Zakrzówek i niedoceniane Bagry, nie mówiąc już o brudnej Wiśle – takie atrakcje w zakresie rekreacji nad wodą proponuje aglomeracja krakowska. Tymczasem na żwirowisku w rejonie krakowskich Rybitw powstają dosyć duże akweny, które mogłyby zostać przystosowane do rekreacji i żeglarstwa. Ambitne plany mają również właściciele terenów na Przylasku Rusieckim, ale ich realizacji nie dopuszczają warunki zagospodarowania tego obszaru.

Pomimo wyraźnych przejawów demokratyzacji i licznych gestów czynionych w stronę Europy Zachodniej, Białoruś nadal utrzymuje rozbudowany system restrykcji wizowych wobec kilkudziesięciu tysięcy obcokrajowców, którzy odważyli się powiedzieć publicznie złe słowo o tamtejszej władzy. Na „czarną listę” osób, objętych zakazem wjazdu na Białoruś, można było trafić z naprawdę błahych powodów, które często wynikały z aktualnego „widzi mi się” funkcjonariusza KGB. W wielu przypadkach wystarczyło, że funkcjonariusz znalazł w bagażu obcokrajowca chociaż jedną „wywrotową” publikację, na przykład poświęconą Białoruskiemu odrodzeniu narodowemu lat 1988-1995, by bez możliwości przedstawienia swojego stanowiska zostać wpisanym na listę osób niepożądanych.
| daslać list | ![]() |
FORUM | ![]() |
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.





