
Europa Bałtycka

Ostatni skandal z działaniami władz Białorusi wobec polskiej mniejszości wywołał uzasadnione wątpliwości co do skuteczności polskiej polityki wschodniej. W odróżnieniu od wielu komentatorów nie uważam jednak, by otwarcie się ministra Sikorskiego na współpracę z oficjalnym Mińskiem było błędem. Ponieważ jednak sprawa ta dotyczy mnie osobiście, pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze.
Doskonale rozumiem rozgoryczenie polskich działaczy na Białorusi, którzy uważają, że Polska nie przyszła im z pomocą. Moje osobiste doświadczenia w tej dziedzinie są identyczne. Polska nie tylko nie pomaga obywatelom Białorusi polskiej narodowości, ale nawet obywatelom RP, którzy popadli w konflikt z władzami w Mińsku, nawet jeśli racja jest po ich stronie! To jest już nie do pomyślenia nawet dla samych białoruskich dyplomatów, gdyż dobrowolna rezygnacja z pomocy konsularnej własnym obywatelom jest ewenementem na skalę światową.
daliej...
Zapoczątkowana kilka miesięcy temu inicjatywa „partnerstwa wschodniego” rzadko jest rozpatrywana w kategorii szans, jakie może ona przynieść dla Regionu Morza Bałtyckiego. Tymczasem istnieje przynajmniej kilka płaszczyzn, w których ten program realnie lub potencjalnie dotyka interesów polskich gmin nadmorskich. Czy nadmorskie samorządy wykorzystają szansę, którą daje nowy unijny program, zainicjowany bądź co bądź przez dwa państwa bałtyckie?
Mówienie o morskim aspekcie nauczania na Uniwersytecie Ekonomicznym od razu przywodzi na myśl stary dowcip o tym, jak Czesi utworzyli Ministerstwo Gospodarki Morskiej, nie przejmując się zupełnie brakiem dostępu do morza. Bo przecież w Moskwie na podobnej zasadzie działało Ministerstwo Kultury…
To już niemal pewne - mimo zastrzeżeń środowiskowych i wielu kontrowersji, Rosjanom i Niemcom uda się zbudować gazociąg przez Bałtyk. Może to oznaczać ryzyko skażenia naszego morza oraz problemy z bezpieczeństwem energetycznym, co każdy z nas odczuje we własnej kieszeni.
Ukraińska gazeta: Łukaszenka-Kwaśniewski 3:2
W batalii między Mińskiem a Warszawą, której przyczyną jest sytuacja wokół Związku Polaków na Białorusi, wygrywa obecnie białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka - twierdzi ukraiński dziennik "Lwiwska Hazeta"*.
W artykule zatytułowanym "Łukaszenka-Kwaśniewski 3:2" czytamy, że Polacy nie wykorzystują w tym sporze wszystkich atutów, które posiadają.
"Jedynym środkiem sprzeciwu wobec reżimu Łukaszenki jest tępiony przez niego język białoruski. Jego używania nie można zakazać. Jest to jeden z oficjalnych języków Republiki Białoruś" - pisze dziennik.
Tymczasem, jak zauważa gazeta, Polska w kontaktach z Białorusią posługuje się językiem rosyjskim.
"Nie pomaga to przeciwnikom Łukaszenki, a wręcz wzmacnia system propagujący dumę z »sowieckości« Białorusi" - czytamy.
Dziennik podkreśla, że w Polsce żyją tysiące osób władających białoruskim. Jest to białoruska mniejszość narodowa, studenci, oraz emigranci.
daliej...
Rosja woli Kazulina, ale wybiera Łukaszenkę
W zeszłym tygodniu rosyjskie służby specjalne zdecydowały ostatecznie – wybory Łukaszenki odbędą się 19 marca 2006, kiedy wszyscy będą koncentrować uwagę na ukraińskich parlamentarnych.
Zgodnie z poprzednimi prognozami, te wybory powinny się odbyć jesienią 2006 r. Po pomarańczowej rewolucji ten termin coraz częściej był wspominany w kontekście możliwej białoruskiej rewolucji, której skutkiem miałoby być odsunięcie dyktatora od władzy. Jednak te oczekiwania sprzyjały raczej politykom „legalnej opozycji” i zupełnie nie pomagały prawdziwym przeciwnikom reżimu.
Jednak oczekiwania rewolucji są daremne. Warto przypomnieć, że o prawdopodobnym przyspieszeniu terminu wyborów, żeby można było przeprowadzić je w cieniu ukraińskiej kampanii wyborczej, „Lwiwska Hazeta” pisała jeszcze na przededniu uchwalenia tej decyzji, 5 grudnia.
daliej...
Na północnym froncie bez zmian
Kontrolowany przez Łukaszenkę białoruski parlament zatwierdził obecnego premiera Siarhieja Sidorskiego na następną kadencję.
W ten sposób oficjalny Mińsk ogłosił, że żadnych zmian w gospodarce na razie nie będzie. Siarhiej Sidorski stanął na czele rządu w lipcu 2003 roku jako tymczasowy następca Hienadzia Hawickiego, który utracił zaufanie dyktatora. Jednak z techniczno-przejściowego premiera Sidorski nieoczekiwanie przetworzył się na pełnoprawnego szefa rządu. Odpowiednie rozporządzenie A. Łukaszenka wydał w grudniu 2003. Sidorski pracuje w Radzie Ministrów od 2001 roku; był on, między innymi, zastępcą poprzedniego premiera.
Jak twierdzą politolodzy, w obecnej sytuacji Łukaszenka ze świecą mógłby szukać lepszego wykonawcy swojej polityki. Sidorski jest uznawany za klasycznego technokratę, dobrego organizatora, który sprawnie administruje gospodarką. Właśnie administruje, bo białoruski premier nie jest samodzielną figurą. Wszystkie strategiczne decyzje należą wyłącznie do Łukaszenki i służb specjalnych.
daliej...
Mało kto jest świadomy, że Gazociąg Północny to tylko element szerszego tematu, jakim jest przemyślana polityka Rosji wobec krajów Regionu Bałtyku. Imponującej ekspansji gospodarczej Rosji towarzyszy jednak brak poszanowania dla ochrony środowiska morskiego, co jest wodą na młyn dla geopolitycznych przeciwników Moskwy.
Od połowy roku Sztokholm sprawuje przewodnictwo w Unii Europejskiej. To dobra wiadomość przede wszystkim dla Ukraińców, którzy liczą na przełom w kontaktach z Brukselą. Pragmatyczni Szwedzi po cichu przejmują inicjatywę w kwestii, stanowiącej dotychczas domenę polskiej polityki wschodniej. A wszystko po to, by przeciwstawić się ekspansywnej Rosji, która coraz bardziej „rozpycha się” na Bałtyku i wspólnie z Niemcami zagraża strategicznym interesom Sztokholmu.
Ambicje przede wszystkim
daliej...
Jakub Łoginow jest polskim dziennikarzem, korespondentem mediów ukraińskich. Jest objęty bezterminowym zakazem wstępu na Białoruś w związku z opublikowanym w latach 2005-2006 na łamach ukraińskiej "Lwiwskiej Hazety" cyklem artykułów na temat sytuacji społeczno-politycznej i gospodarczej na Białorusi (cykl "Białoruskie notatki"). Polskie władze są bezczynne.
daliej...
Grupa morążan i innych osób związanych z miastem chce powołać Towarzystwo Miłośników Ziemi Morąskiej. W Towarzystwie duży akcent będzie postawiony na odkrywanie i popularyzację historii Morąga i okolic, ale znajdzie się tu miejsce również dla osób, zainteresowanych dyskusją o przyszłości miasta.
Idea powołania Towarzystwa powstała w Internecie, na forum internetowym www.sercemazur.pl. Wspomniane forum stanowi nieformalną płaszczyznę dyskusji dla osób zainteresowanych powstaniem organizacji. Tam też można dowiedzieć się o terminach spotkań w realu, które odbywają się zazwyczaj w morąskim zamku i pałacu Dohnów.
Obsługę medialną morąskiej inicjatywy zapewniać będzie portal tematyczny „Port Europa” (www.porteuropa.eu), na adres którego można nadsyłać materiały związane z Ziemią Morąską. Tymczasem zapraszamy do wzięcia udziału w internetowej dyskusji na temat przyszłego towarzystwa, która jest prowadzona na portalu sercemazur.pl w dziale „Dawny powiat Morąg”.
daliej...
Dużo krzyku o uznanie Olsztyna za metropolię – i brak konkretnych działań, które mogłyby uczynić ze stolicy Warmii liczący się ośrodek intelektualny. Zamiast obrażać się na rzeczywistość, władze Olsztyna powinny zastanowić się, jak wspomóc (również finansowo) potencjał intelektualny miasta, bo to on de facto decyduje o statusie metropolii. Każda metropolia ma swoje renomowane ośrodki analityczne, jednak tylko Olsztyn nie docenia tego potencjału i nie wspiera swoich „think tanków” finansowo. Mowa o Ośrodku Badań Wschodnich, który nie może wykorzystać swoich niewątpliwych walorów przez brak pieniędzy.
Spróbujmy pokrótce określić, co oprócz wielkości decyduje o uznaniu danego miasta za metropolię. Mówiąc w skrócie, metropolia musi pod pewnymi względami konkurować ze stolicą i liczyć się na arenie międzynarodowej. Nie oszukujmy się: nie da się zbudować metropolii w oparciu o turystykę i zmywanie garów w knajpach, w których będą się bawić bogaci warszawiacy i gdańszczanie. O metropolitarnym charakterze miasta decydują natomiast renomowane uczelnie i ośrodki analityczne (think-tanki), siedziby ogólnokrajowych lub międzynarodowych firm, redakcje opiniotwórczych mediów, a także znaczenie, jakie dane miasto odgrywa w relacjach z zagranicą.
daliej...
Pierwszego lipca przewodnictwo w Unii obejmą nasi sąsiedzi zza morza - Szwedzi. To ogromna szansa na wyartykułowanie również polskich interesów i wzrost znaczenia Trójmiasta na arenie międzynarodowej. Możemy spodziewać się też ostrego kursu UE wobec Rosji i pomocy Sztokholmu w odblokowaniu Cieśniny Piławskiej.
więcej: www.porteuropa.eu
Mało kto zamyśla się nad tym, że Ukraina – to również państwo bałtyckie. Jednak w Europie ta idea znajduje coraz więcej zwolenników. Eksperci są przekonani: rozwój naszego kraju właśnie jak kraju bałtyckiego pomoże nam szybciej integrować się z Europą. Rozmowa z Iryną Kribą – o bałtyckich perspektywach Ukrainy i Programie Regionu Bałtyckiego, który tego roku będzie świętować swoje siedemnastolecie.
więcej: www.porteuropa.eu
Bezpieczeństwo morskie to dla wielu osób pojęcie abstrakcyjne. Przeważnie nikt się nim nie przejmuje aż do momentu, gdy zdarzy się jakaś poważniejsza awaria. Wtedy od razu tworzy się wszelkie komisje, które poza wyjaśnianiem przyczyn katastrofy wnioskują o zaostrzenie przepisów. Po czym biurokraci mają na jakiś czas spokój - aż do następnej katastrofy.
więcej: www.porteuropa.eu
Od 1 stycznia 2009 r. na Białorusi obowiązuje 12-procentowy, liniowy podatek od dochodów osób fizycznych.
Wcześniej u naszego wschodniego sąsiada obowiązywał progresywny podatek dochodowy z pięcioma stawkami wynoszącymi od 9 proc. do 30 proc.
daliej...
Przez przypadek natrafiłem w Internecie na artykuł dotyczący kontrowersyjnego wyjazdu Pani Burmistrz Jasła do Helsinek. Abstrahując od jakiejkolwiek oceny władz lokalnych Waszego województwa (na ten temat nie mam żadnej wiedzy ani opinii), postanowiłem również zabrać głos w tej sprawie. Tak się bowiem składa, że współpracą bałtycką zajmuję się zawodowo, a pogląd na całą sprawę z Wybrzeża będzie w tej dyskusji jak najbardziej na miejscu.
więcej: www.porteuropa.eu
Przewodniczący Euroregionu Bałtyk Per Ole Petersen zaprosił przedstawicieli Zachodniej Ukrainy do prac w grupach roboczych tej organizacji.
Głównym celem tej współpracy jest wspólne przygotowanie projektu "Bałtyckiego portu dla Ukrainy" w Elblągu oraz nowych połączeń kolejowych Warmii i Mazur ze Lwowem i Kowlem, realizowanych w ramach inicjatywy "Bałtycka Ukraina".
więcej: www.porteuropa.eu
Przekopiemy kanał przez Mierzeję Wiślaną, który uniezależni nas od widzimisię Rosji - zdecydował na odchodnym ustępujący rząd Jarosława Kaczyńskiego. Dla Elbląga, który dzięki tej inwestycji ma stać się portem pełnomorskim, ubiegłoroczna decyzja może okazać się pocałunkiem śmierci. Nie ważne, że miasto znalazło już na Ukrainie i Białorusi partnerów, gotowych zainwestować w port i przystosować go do obsługi zagranicznych ładunków. Platforma nie może firmować projektu, który kojarzy się z braćmi Kaczyńskimi - uważają niektórzy politycy i samorządowcy PO z Gdańska.
Już za kilka tygodni poznamy ostateczną decyzję rządu Donalda Tuska w sprawie budowy słynnego przekopu. Oficjalnie rząd nie mówi ?nie? inwestycji, od której zależy "być albo nie być" elbląskiego portu. - Poczekajmy na rezultaty ekspertyzy środowiskowej. Wtedy dowiemy się, czy nie ma ekologicznych przeciwwskazań dla tej budowy - tłumaczy Anna Wypych-Namiotko, wiceminister infrastruktury odpowiedzialna za sprawy morskie.
więcej: www.porteuropa.eu
Ukraina chce być obecna w Regionie Bałtyku i współdecydować o sprawach istotnych dla tego morza. W szczególności ukraińskie władze chciałyby brać udział w procedurze konsultacyjnej dotyczącej budowy Gazociągu Północnego, a także innych rosyjskich inwestycji, które spowodują zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego naszego sąsiada.
Chociaż może się to wydawać dziwne, Ukraina ma pełne podstawy do tego, by być traktowana jako kraj bałtycki. Zgodnie z postanowieniami Konwencji o Prawie Morza, akweny morskie nie są zastrzeżone jedynie dla państw przybrzeżnych, lecz są otwarte dla wszystkich zainteresowanych państw.
więcej: www.porteuropa.eu

Czy można pogodzić rozwój gospodarczy Pomorza z troską o czystość Bałtyku? Nie ma wyboru: taki obowiązek nakłada Unijna Strategii dla Morza Bałtyckiego, która wejdzie w życie w przyszłym roku.
Znajdą się w niej zapisy o konieczności pogodzenia rozwoju gospodarczego ze wzmożoną ochroną środowiska morskiego, a także o włączeniu w orbitę współpracy bałtyckiej pięciu państw należących do zlewiska Bałtyku, a nie leżących bezpośrednio nad tym morzem.
więcej: www.porteuropa.eu
Związek morskich miast i gmin Polski wystąpił w charakterze organizatora międzynarodowej konferencji "Przeciwdziałanie zagrożeniu bezpieczeństwa gmin nadmorskich ze strony Gazociągu Północnego w kontekście integracji regionu Bałtyku z Ukrainą i Białorusią", która niedawno odbyła się w zdrojowej miejscowości Pogorzelice województwa Zachodnio-Pomorskiego (Polska), - poinformowano ZAXID.NET w biurze prasowym Lwowskiej Rady Obwodowej.
W konferencji wzięli udział przedstawiciele gmin i województw, które mają wyjście do morza Bałtyckiego, naukowcy, ekolodzy, posłowie Parlamentu Europejskiego. Na zaproszenie organizatorów uczestniczył też radny Lwowskiej Rady Obwodowej Ostap Kozak. Również został zaproszony przedstawiciel Białorusi.
daliej...
Większej aktywności rządu w sprawie Gazociągu Północnego oraz dokonania niezależnej ekspertyzy dotyczącej inwestycji domagają się uczestnicy międzynarodowej konferencji, która odbyła się w zeszłym tygodniu w Pogorzelicy (Zachodniopomorskie). Delegaci Związku Miast i Gmin Morskich zaapelowali również o podjęcie tematu gazociągu na forum Komisji Helsińskiej, a także poparli starania Ukrainy i Białorusi o uznanie ich krajów za państwa bałtyckie.więcej: www.porteuropa.eu
Gdzie się kończy Region Bałtyku?
Region Morza Bałtyckiego (RMB) – to terytorium, w skład jakiego wchodzi obszar zlewiska Bałtyku, a także sąsiednie terytoria powiązane z Bałtykiem funkcjonalnie lub historycznie. Oprócz krajów leżących bezpośrednio nad morzem, RBM obejmuje również: Białoruś, Zachodnią Ukrainę, Norwegię, a także kilka powiatów Słowacji (m. in. Poprad) oraz fragment Republiki Czeskiej.
Taka rozszerzona definicja Regionu Morza Bałtyckiego funkcjonuje od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i znajduje swoje odzwierciedlenie w wielu konwencjach międzynarodowych i rezolucjach regionalnych organizacji bałtyckich. Wcześniejsze podejście, w którym podmiotami współpracy bałtyckiej były jedynie państwa nadbrzeżne oraz samorządy (miasta, regiony) wybrzeża (a więc np. Gdańsk, Helsinki, ale już nie Wilno czy Olsztyn) okazało się nieskuteczne. Sytuacja Morza Bałtyckiego (zanieczyszczenie, eksploatacja gospodarcza, ruch statków) jest bowiem pochodną procesów, sytuacji i interesów panujących na obszarze o wiele większym, niż tylko wąski pas wybrzeża. Dla przykładu: jedynie kilka procent masy ładunkowej przewożonej statkami kursującymi po Bałtyku pochodzi z miast nadmorskich, podobnie jak tylko kilka procent ogólnej masy zanieczyszczeń ma swoje źródło w wąskim pasie wybrzeża bałtyckiego. Stąd też, aby współpraca bałtycka przyniosła oczekiwane efekty, jej podmiotami powinny być wszystkie zainteresowane państwa, regiony, miasta i organizacje z obszaru, który wywołuje istotny wpływ na Bałtyk.
daliej...
Rosyjska agresja na Gruzję była możliwa między innymi dlatego, że Rosja wzmocniła się gospodarczo dzięki eksportowi ropy i gazu – uważa wielu analityków. Ogromną rolę w tym procesie odegrał Bałtyk, który jest oknem na świat dla przestarzałych rosyjskich tankowców. Oknem zbyt szeroko otwartym.
Chociaż wydaje się to nieprawdopodobne, ale to m.in. dzięki milczeniu Polski, Rosja skutecznie umacnia swoje wpływy na tym strategicznym akwenie i zarabia petrodolary przeznaczane później na zbrojenia.
daliej...
By zaprosić obywatela Białorusi do Polski - trzeba czekać blisko trzy miesiące. Jaka jest tego przyczyna?
Przejście graniczne z Białorusią – ruch o połowę mniejszy. Powód – strefa Schengen i związane z nią drogie wizy. To powód główny, ale nie jedyny. Kolejny - to kolejki. Takie jak pod białoruskim konsulatem w Białymstoku.
Znacznie gorzej mają Białorusini, którzy chcą przyjechać do Polski. By dostać wizę - muszą mieć zaproszenie. Teraz pracownicy Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku zapisują chętnych na zaproszenie Białorusinów do Polski dopiero na 16 października. A zatrudnienie w tym wydziale urzędu ma być zwiększone pod koniec roku. Dzięki dwóm dodatkowym pracownikom czas oczekiwania na wydanie zaproszenia powinien się skrócić.
daliej...
W polskim mieście Elbląg (70 km na wschód od Gdańska) zaplanowana jest budowa „Bałtyckiego portu dla Ukrainy”. Ma to być specjalny kompleks portowo-logistyczny objęty wolnym obszarem celnym wraz z inkubatorem przedsiębiorczości dla małych firm z Ukrainy. Ukraiński port w Elblągu nie będzie miał eksterytorialnego statusu i będzie w nim obowiązywać polskie ustawodawstwo, ale ukraińscy przedsiębiorcy będą tam posiadać specjalne przywileje. Autonomiczny, ukraiński (w ekonomicznym sensie) charakter tego kompleksu ma być zagwarantowany dzięki specjalnym porozumieniom międzynarodowym. Planuje się, że „Bałtycki port dla Ukrainy” będzie gotowy w 2013-2014 roku. Warunkiem jest zbudowanie nowego połączenia wodnego portu Elbląg z Zatoką Gdańską dla statków o zanurzeniu do 4 m, w tym kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną.
daliej...
Możemy zapomnieć czystym Bałtyku, jeśli nie zabierzemy się poważnie za jego ochronę – biją na alarm oceanolodzy. Chociaż na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale czystość Bałtyku zależy w dużej mierze także od mieszkańców obszarów, leżących setki kilometrów od jego wybrzeża. W tym również od Małopolski.
Gdy letni urlop w Sopocie czy Krynicy Morskiej zepsuje nam komunikat o zamknięciu plaży ze względu na zanieczyszczenia Zatoki, powinniśmy zastanowić się, jakie są tego prawdziwe przyczyny. Jedynie około 4 procent zanieczyszczeń Bałtyku pochodzi z morza – ze statków, portów, platform wiertniczych. A letnie zakwity sinic w Zatoce Gdańskiej – to nie dopust Boży, ale jeden ze skutków dopływu ścieków wraz z dorzeczem Wisły.
daliej...
Gdański magistrat "zapomniał", że Euro 2012 organizujemy razem z Ukrainą. W efekcie przegapiliśmy kolejną szansę na dobre skomunikowanie naszych portów z zapleczem – w danym przypadku z Lubelszczyzną i Podkarpaciem. Jak zwykle mądrzej od nas zachowuje się Wrocław.
Zamiast do Trójmiasta i Elbląga, ładunki z Polski wschodniej i Ukrainy częściej będą trafiały do Hamburga i innych portów Morza Północnego. Sprawę można jeszcze odkręcić, chociaż nie będzie to łatwe.
daliej...
Najważniejszą instytucją działająca w obrębie Morza Bałtyckiego jest Rada Państw Morza Bałtyckiego, założona w 1992r. w Kopenhadze, w skład której wchodzą wszystkie kraje bałtyckie, Unia Europejska reprezentowana przez Komisję Europejską oraz kilka innych państw unijnych. Podczas spotkania założycielskiego ustalono, że celem RPMB jest sprzyjanie stabilności i bezpieczeństwu w regionie oraz współpraca w zakresie: wspierania instytucji demokratycznych, gospodarki, ochrony środowiska, ochrony zdrowia, energetyki, kultury i edukacji, turystyki, komunikacji i transportu.
daliej...
Mapka przedstawiająca geograficzne granice Regionu Morza Bałyckiego (zielona linia) oraz najważniejsze centra Uniwersytetu Bałtyckiego (czerwone kółka). Źródło: materiały Uniwersytetu w Uppsali.
Program Uniwersytetu Bałtyckiego (The Baltic University Programme BUP) powstał w Uppsali w Szwecji w 1990 r. Obecnie uczestniczy w nim 150 uczelni z 14 państw regionu Morza Bałtyckiego. Jego inicjatorem i entuzjastycznym kierownikiem jest prof. Lars Ryden z Uniwersytetu w Uppsali, a jego prawą ręką jest pani Maria Winkler, z pochodzenia Polka, dzięki temu trochę faworyzująca polskich uczestników programu.
Program skupia się na problemach zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska i demokracji w regionie Morza Bałtyckiego. Jego celem jest wspieranie kluczowej roli, jaka odgrywają uczelnie wyższe w budowaniu demokratycznego, pokojowego, zrównoważonego rozwoju. Cel ten ma zostać osiągnięty dzięki rozwijanym kursom akademickim oraz współpracy w ramach wspólnych projektów. Obecnie w Programie uczestniczy ponad 180 uczelni z 14 państw regionu Morza Bałtyckiego i 3000-6000 studentów rocznie.
W programie obecnie uczestniczy 12 tys. studentów i ponad 800 naukowców z 14 państw. Polskie uczelnie (jest ich 29) zajmują pierwsze miejsce pod względem liczby studentów wśród państw uczestniczących w programie. W Polsce uczestniczyły w kursach już ponad 2 tysiące studentów.
daliej...
Czy Euro 2012 zakończy się wielkim skandalem, mimo że Gdańsk zdąży na czas z niezbędnymi inwestycjami? Wiele na to wskazuje.
Władze w Kijowie i Warszawie po raz kolejny zamiotły pod dywan problem wielogodzinnych kolejek na granicy polsko-ukraińskiej, bez rozwiązania którego nie ma co liczyć na sprawne zorganizowanie mistrzostw również w Gdańsku.
Odnoszę jednak wrażenie, że osoby odpowiedzialne za przygotowania do Euro 2012 na Pomorzu nie czują, że wraz z Ukraińcami gramy w jednej drużynie.
daliej...
Informacja Ambasady RP w Kijowie
Budowa przez Niemcy i Rosję gazociągu północno-europejskiego jest sprzeczna z wcześniejszymi uzgodnieniami zawartymi w drugiej Konwencji Helsińskiej dotyczącej ochrony środowiska morskiego M. Bałtyckiego. Nie jest więc przypadkiem, że polskie koła naukowe zwracają uwagę na niebezpieczeństwo budowy tego gazociągu na dnie M. Bałtyckiego, gdzie po II wojnie światowej zachowała się broń chemiczna.
daliej...
Tłumaczenie artykułu z ukraińskiego tygodnika "Dzerkało Tyżnia"
№ 3 (682) 26 stycznia — 1 lutego 2008
Bałtycka rura w ukraińskich rękach
Autor: Jakub ŁOGINOW (Gdańsk)
Ukraina nie musi pasywnie spoglądać na rosyjskie projekty transportowe na Bałtyku, które zaczepiają strategiczne interesy państwa. Mowa idzie, między innymi, o Gazociągu Północnym i zamiarach Rosji odnośnie zamknięcia rurociągu „Przyjaźń” i przeniesieniu tranzytu ropy na bałtyckie tankowce. Jak wyjaśniło „Dzerkało Tyžnia”, Ukraina ma możliwość realnie wpłynąć na blokowanie tych projektów z ekologicznych przyczyn. Albo przynajmniej przeciągać proces w czasie czy też szantażować Moskwę wykorzystaniem tej „broni” w razie, gdyby ta wdała się do kolejnych nieprzyjaznych działań względem swego sąsiada.
Dla tego, aby oficjalny Kijów mógł wyrazić takie zastrzeżenia, a ich rozpatrzenie stało się obowiązkowe dla wszystkich krajów bałtyckich, Komisji Europejskiej i Rosji, potrzeba nie tak wiele. Wystarczy jedynie podpisać i ratyfikować Konwencję Helsińską o ochronie środowiska Bałtyku, dołączyć się do kilku organizacji współpracy bałtyckiej, w jakich już dawno czekają na Ukrainę oraz rozpocząć realizację kilku projektów ekologicznych. To wystarczy, aby zmusić Rosję do zmiany swoich energetyczno-transportowych projektów, które zagrażają ukraińskiemu bezpieczeństwu ekonomicznemu, a równocześnie otworzyć Ukrainie nowy szlak do członkostwa w strukturach UE.
daliej...
Deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej Ostap Kozak zainicjował procedurę dołączenia się Ukrainy do Konwencji Helsińskiej o ochronie środowiska naturalnego Bałtyku.
Co prawda Ukraina nie leży nad Bałtykiem, ale ma znaczny wpływ na stan jego środowiska poprzez zachodnioukraińskie rzeki i zanieczyszczenia atmosfery. A po przekopaniu Mierzei Wiślanej nasi południowi sąsiedzi uzyskają własny port morski na Bałtyku – z taką propozycją zwróciły się w listopadzie do Ukraińców władze polskiego Elbląga. Do tego, by być uznanym za kraj w pełni bałtycki Ukrainie brakować będzie tylko jednego – formalnego dołączenia się do organizacji regionalnej współpracy Regionu Bałtyckiego.
daliej...
| daslać list | ![]() |
FORUM | ![]() |
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.






