
Czystość rzek i morza
W ciągu 2008 roku Lwowska Miejska Organizacja „Ekoterra”, ze wsparciem szwedzkiej organizacji „Coalition Clean Baltic”, przeprowadziła badania wód powierzchniowych Bugu. Przeprowadziwszy analizy wody w powiatach Zołocziwskim i Buskim, w rzece odkryto mikroorganizmy – oliochety. O tym dziś, 15 grudnia, podczas konferencji prasowej na temat „Kto truje Bug? Publikacja wyników badań laboratoryjnych jakości wód powierzchniowych Bugu” opowiedziała prezydent LMHO „Ekoterra” Natalia Czołowska.
daliej...
Dziś, 6 grudnia, we Lwowie odbyła się konferencja prasowa, w ramach której przedstawiciele LMHO „Ekoterra” przedstawili projekt „Zasoby wodne Bugu: bez zagrożenia dla życia przyszłego pokolenia”. Celem projektu jest: informowanie społeczeństwa o zanieczyszczeniach na terytorium dorzecza Bugu, jak również zachęcanie farmerów Lwowszczyzny do rezygnacji z wykorzystania agrochemikatów i wprowadzania alternatywnej metodyki gospodarowania.
daliej...
W ciągu roku „Lwowskie Wodociągi i Kanalizacja” spuszcza do rzeki Połtwa 245 mln m3 niedostatecznie oczyszczonych ścieków. A ogółem w ciągu roku do tej rzeki trafia aż 450-490 mln ton ścieków, które następnie zanieczyszczają rzekę Bug. O tym dziś, 15 grudnia, podczas konferencji prasowej poinformował kierownik laboratorium Lwowskiego Obwodowego Zarządu Gospodarki Wodnej Jurij Baltrunas.
daliej...
Przewodniczący Starostwa Jaworowskiego Stepan Nowosiadło podczas roboczego spotkania z wojewodą lwowskim Mykoła Kmetem poinformował o problemach w tym przygranicznym regionie Lwowszczyzny. Jeden z nich - to rekonstrukcja oczyszczalni ścieków wsi Szkło. Poinformował o tym dziś, własny korespondent ZIKu, powołując się na dane Jaworowskiego Starostwa.
Starosta Powiatu Jaworowskiego powiedział wojewodzie, że problem rekonstrukcji oczyszczalni ścieków wsi Szkło ma międzynarodowy charakter. Jak twierdzi starosta Stepan Nowosiadło, zanieczyszczenia trafiają do rzeki Szkło, która niesie swe wody do Wisły i basenu Morza Bałtyckiego.
daliej...
fot. Jarosław Kałuża / flis.info
Już za sześć lat woda w Wiśle powinna być na tyle czysta, byśmy mogli się w niej z przyjemnością kąpać. Nawet w centrum Krakowa. Wszystko za sprawą przepisów Unii Europejskiej, która narzuciła ambitny grafik budowy oczyszczalni ścieków i kanalizacji w polskich gminach
Do oczyszczenia wszystkich rzek zobowiązuje Polskę tzw. Ramowa Dyrektywa Wodna, unijny dokument, przyjęty w grudniu 2000 roku.
daliej...
fot. Bartosz Milarczyk
Dopiero za dwa lata mamy szansę na pierwszy sezon wakacyjny bez zakwitów sinic i brudnej wody w Zatoce Gdańskiej. Rzeczywistą poprawę stanu czystości Bałtyku odczujemy dopiero w 2015 roku.
Sinice zakwitają wtedy, gdy wysoka temperatura powietrza idzie w parze z małym ruchem wody morskiej. To jednak tylko połowa problemu - przyczyną tak burzliwego rozwoju sinic jest bowiem eutrofizacja, czyli przenawożenie Bałtyku i jego zatok ściekami organicznymi.
I wbrew temu, co często można usłyszeć, problem nie polega na tym, czy trójmiejskie potoczki uchodzą do morza na plaży, czy też są wyprowadzane rurami w głąb Zatoki Gdańskiej. Pożywką dla glonów są bowiem głównie ścieki z Wisły, która wciąż jest rzeką skandalicznie brudną.
daliej...
fot. Jarosław Kałuża / flis.info
Kiedyś - źródło świetności dawnego Gdańska i jego portu, dziś - zapomniana i nieżeglowna rzeka, niosąca tony ścieków na plaże Zatoki Gdańskiej. Trójmiasto może znowu czerpać korzyści z położenia w delcie największej polskiej rzeki - przekonują eksperci i hobbyści, walczący o przywrócenie Wiśle dawnej świetności.
Na problem "odwrócenia się" Polski "plecami do Wisły" zwracali uwagę uczestnicy IV Królewskiego Flisu na Wiśle, którzy przepłynęli historycznymi łodziami płaskodennymi z Przemszy do Gdańska. Flisacy uświetnili otwarcie sezonu żeglarskiego w Gdańsku, które odbyło się 23 maja na wodach Motławy.
daliej...
Dość regularnie pojawiają się w prasie informacje z Zalewem Wiślanym w roli głównej. Dominuje w nich kontekst sporu z Rosją o swobodę żeglugi oraz powiązane z tym konfliktem plany przekopania kanału przez Mierzeję Wiślaną. Obraz Zalewu Wiślanego, jaki wyłania się z tych publikacji, jest zdominowany przez techniczne i logistyczne zagadnienia związane ze wspomnianą inwestycją i torem wodnym przecinającym Zalew. Dla równowagi pojawiają się również opinie mniej lub bardziej samozwańczych „ekologów” patrzących na to estuarium przede wszystkim jako na nietykalny obszar Natura 2000, na którym szczególnym przedmiotem troski są ptaki, ale również „unikalny ekosystem”.
daliej...
fot. Baltycka Ukraina
Organizacja ekologiczna WWF z entuzjazmem wita dzisiejszą decyzję Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) o przyjęciu propozycji krajów nadbałtyckich, wprowadzającej konkretne normy (APM’s) odnośnie bezpieczeństwa na Bałtyku.
Gdyby ta propozycja została odrzucona, Morze Bałtyckie mogło utracić, przyznany zaledwie rok temu, status Szczególnie Wrażliwego Obszaru Morskiego (PSSA).
daliej...
Morze Bałtyckie otrzymało status szczególnie wrażliwego obszaru morskiego (PSSA). Tym samym znalazło się pośród najcenniejszych i najbardziej wrażliwych ekosystemów morskich naszego globu, obok Wielkiej Rafy Koralowej czy Wysp Galapagos. WWF, międzynarodowa organizacja ekologiczna z ogromnym zadowoleniem przyjęła tą dzisiejszą decyzję Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO)
daliej...
fot. Baltycka Ukraina
Sezon wakacyjny w pełni. Tysiące Polaków wypoczywają nad Morzem Bałtyckim. A Bałtyk? Bałtyk ma się coraz gorzej. Nie jest w stanie przyjąć wszystkiego co wlewa do niego człowiek. Jeśli temperatura wody wzrośnie do co najmniej 15°C, w Bałtyku mogą zakwitnąć sinice i część polskiego wybrzeża zacznie znowu przypominać gęstą, zieloną zupę – ostrzega międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF.
daliej...
Bałtycki Plan Działań, który miał pomóc w ochronie Bałtyku, nie spełni swojej roli – informuje międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF. Na czym polega słabość Planu? Przede wszystkim nie zobowiązuje on państw bałtyckich do podjęcia konkretnych działań na rzecz ocalenia tego jednego z najbardziej zagrożonych ekosystemów morskich na świecie.
daliej...
Państwa położone nad Bałtykiem robią niewiele, aby ochronić wspólne morze – wynika z analizy przygotowanej przez międzynarodową organizację ekologiczną WWF. Polska w rankingu zmieściła się w średniej dla nadbałtyckich krajów, choć w trzech z pięciu kategorii otrzymała najniższe możliwe noty. Zdecydowanie najgorsze wyniki zanotowała Rosja.
Największym zagrożeniem dla Bałtyku jest obecnie eutrofizacja, czyli nadmierne “przekarmienie” morza azotanami i fosforanami, które spływają z wodami rzek. Przyczyny tego zjawiska, przejawiającego się m.in. coraz intensywniejszymi zakwitami sinic, można byłoby zlikwidować, gdyby rządy państw tego regionu wykazały się dobrą wolą. Pozostałe niebezpieczeństwa to nadmierny ruch statków, przełowienie, utrata różnorodności biologicznej i zatrucie wód morskich niebezpiecznymi substancjami pochodzenia przemysłowego. To jednocześnie pięć głównych kategorii rankingu, który sporządził WWF, aby pokazać, jak poszczególne kraje chronią Bałtyk.
daliej...
Jak co roku nad Bałtyk ściągną tysiące Polaków, którzy będą chcieli odpocząć na bałtyckich plażach. Problem w tym, że polskie morze ma się coraz gorzej. Jedną z przyczyn złego samopoczucia Bałtyku są związki fosforu znajdujące się w detergentach. Dlatego międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF wysłała list do wiodących producentów proszków do prania, pytając o to, czy w ich produktach znajdują się fosforany. Na podstawie odpowiedzi z firm produkujących bądź dystrybuujących proszki w Polsce dowiedzieliśmy się, którym z nich zależy na zdrowym Bałtyku, a którym los naszego morza jest obojętny.
Sezon wakacyjny jeszcze nie zaczął się na dobre, a już nie można kąpać się w Bałtyku. Woda przypomina zieloną, zawiesistą zupę, w której pływają toksyczne dla ludzkiego zdrowia sinice. Niemożliwe? Otóż jest to bardzo prawdopodobny scenariusz, o czym wiedzą już mieszkańcy Finlandii i Szwecji.
daliej...
Tylko Rosja nie zgodziła się, by Bałtyk otrzymał specjalny status ochronny, który narzuca obowiązek transportu ropy naftowej i jej produktów na tym akwenie tankowcami o podwyższonym standardzie.
Pod koniec ubiegłego tygodnia na posiedzeniu w Londynie Komitet Ochrony Środowiska Morskiego Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) postanowił uznać Bałtyk za szczególnie wrażliwy obszar morski. Ten status pozwala państwom, które leżą nad Bałtykiem, podnieść standardy bezpieczeństwa transportu ropy naftowej.
daliej...
500 000 euro
fot. Baltycka Ukraina
Tyle pieniędzy przekaże Norwesko-Polski Fundusz Badań Naukowych na realizację projektu VISLA, czyli stworzenie systemu informacji środowiskowo-przestrzennej Zalewu Wiślanego. Dariusz Babojć rozmawia o projekcie z prof. Markiem Krukiem, który będzie kierował zespołem hydrobiologów zaangażowanych w ten projekt.
Dariusz Babojć: Zainteresowanie świata nauki Zalewem Wiślanym wyraźnie wzrosło w ostatnim czasie. Świadczy o tym zakończony w grudniu 2007 r. projekt Montransat współfinansowany przez unijny Program Interreg IIIa, którego celem był monitoring jakości wody w Zalewie przy wykorzystaniu techniki satelitarnej, a także rozpoczynający się w 2008 r. projekt finansowany przez Norwesko-Polski Fundusz Badań Naukowych pt. „System informacji środowiskowo-przestrzennej jako podstawa do zrównoważonego gospodarowania ekosystemem Zalewu Wiślanego”. Czy możemy mówić tu o szczególnym uśmiechu losu?
daliej...
Warszawa jest ostatnim miastem w Europie, które niemal połowę swoich ścieków wypuszcza prosto do rzeki. Władze miasta obiecują, że to się zmieni po rozbudowie oczyszczalni Czajka.
Zdewastowane tereny nadwiślańskie w woj. Pomorskim. fot. Baltycka Ukraina
– I tak jest lepiej niż 20 lat temu – przekonuje Przemysław Pasek z Fundacji „Ja, Wisła”. Jak mówi, zawdzięczamy to upadkom największych fabryk w mieście.
Na terenie aglomeracji warszawskiej działają dziś dwie oczyszczalnie ścieków – Południe, która oczyszcza ścieki południowej Warszawy, m.in. Wilanowa i Ursynowa, oraz Czajka, która przyjmuje nieczystości z prawego brzegu Wisły. Tymczasem ścieki mieszkańców centralnych i północnych dzielnic, w tym Śródmieścia i Bemowa, trafiają prosto do rzeki.
daliej...
Żadna europejska stolica nie może pochwalić się tak dziką rzeką w środku miasta. Nie do końca uregulowana, pełna kontrastów, jest enklawą dla wielu gatunków zwierząt zamieszkujących jej brzegi. Akcja „Polski” i TVP Warszawa zwróci Wisłę stolicy. Sprawimy, by wokół rzeki mogło tętnić życie.
„Królewskie miasto, przez które płynie królowa polskich rzek” – mówią warszawiacy.
Zdewastowane tereny nad Martwą Wisłą w Gdańsku. Fot. Baltycka Ukraina
Dziś pod hasłem „Temat Rzeka” rusza wspólna akcja dziennika „Polska” i TVP Warszawa. Przez najbliższe tygodnie będziemy szukać odpowiedzi na pytania, czy Wisła musi być cuchnącym ściekiem, kto w końcu ją posprząta, czy nad Wisłę wrócą statki i wreszcie – co zrobić, aby nad rzeką pojawiły się plaże z prawdziwego zdarzenia. O tych i o wielu innych problemach będziemy rozmawiać z mieszkańcami stolicy, specjalistami, ekologami i władzami miasta.
daliej...
Polscy i duńscy rybacy regularnie wyławiają z Bałtyku bryły iperytu.
Zatopiona w Bałtyku broń chemiczna może trafić w ręce terrorystów i posłużyć do skonstruowania bomby. Naukowcy z gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej uważają, że zawartość spoczywających na dnie beczek, pocisków i moździerzy wciąż ma dużą wartość dla grup terrorystycznych. Wystarczy zwykła petarda oraz wydobyty z morza ładunek i bomba chemiczna gotowa.
daliej...
4 stycznia 2008
Krytycy decyzji rządu o wykonaniu kanału przez Mierzeję Wiślaną używają głównie argumentów ekologicznych. Zapominają oni jednak, że tak naprawdę początek Mierzei nie jest zlokalizowany w Mikoszewie, ale na wyspie Stogi.
Podczas budowy ogromnego terminalu kontenerowego na gdańskim odcinku mierzei "ekolodzy", dziwnym zrządzeniem losu, wcale nie mówili o "drugiej Rospudzie". Również pobieżne porównanie stanu środowiska na gdańskim i wschodnim odcinku mierzei wyraźnie przemawia na korzyść tego drugiego. Kto kogo ma więc uczyć ochrony przyrody?
daliej...
| daslać list | ![]() |
FORUM | ![]() |
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.





