Port Europa



Europa Środkowa

Petrżalka – bratysławska Nowa Huta


Betonowa pustynia, miasto w mieście i jedna z najdziwniejszych miejskich dzielnic na całej Słowacji. Petrżalka, choć na pozór nie zachęca do odwiedzin, obfituje w wiele osobliwości, które w tym miejscu będziemy starali się Państwu przedstawić.

Najbardziej charakterystyczną cechą wyróżniającą Petrżalkę jest jej położenie. To jedyny fragment Słowacji leżący na południe od Dunaju, a zarazem dzielnica, która graniczy jednocześnie z dwoma państwami: Austrią i Węgrami. Gęsta zabudowa Petrżalki dochodzi aż do samej austriackiej granicy, a dalszy rozwój dynamicznie rozbudowującej się Bratysławy odbywa się już... na terenie sąsiedniego państwa. Kittsee, Berg i Wolfstahl mają wszelkie szanse ku temu, by za dziesięć lat stać się integralną częścią aglomeracji bratysławskiej – już teraz 90% klientów tamtejszych agencji nieruchomości stanowią Słowacy, a z Wolfstahl i Hainburga kursuje do Petrżalki... bratysławska komunikacja miejska.

daliej...

Bratysławskie parki i ogrody

Bratysława to miasto - ogród. For. www.porteuropa.eu


Jeśli któreś miasto miałoby pretendować do zaszczytnego miana „miasta-ogrodu”, to w tej kategorii z pewnością zwyciężyłaby Bratysława. Słowacka stolica aż tonie w zieleni, chociaż oczywiście nie we wszystkich dzielnicach. Niemal do samego serca miasta podchodzą zalesione masywy górskie Małych Karpat, rozdzielające Bratysławę na dwie wyraźnie od siebie oddzielone części. Od południowego-zachodu Bratysławę okalają zielone wzgórza i lasy łęgowe, znajdujące się już po stronie austriackiej. A pośrodku miasta, przy samym Starym Mieście i dworcu kolejowym, na licznych wzgórzach rozlegają się willowe dzielnice – ogrody, przechodzące stopniowo w charakterystyczne dla Bratysławy winnice.

daliej...

Bratysława wiecznie młoda. Wirtualna wycieczka po atrakcjach słowackiej stolicy

Największe miasto Słowacji jest pełne sprzeczności. Na ironię zakrawa już jego położenie: stolicą Słowacji jest miasto leżące na południowo-zachodnich krańcach kraju, niemal przyklejone do austriackiej i węgierskiej granicy. Bratysława jest przy tym jedyną europejską stolicą, która graniczy równocześnie z dwoma państwami, a oddalone od siebie zaledwie o 60 km Bratysława i Wiedeń są najbliższymi sobie stolicami w Europie – co przekłada się na ich intensywną współpracę.

Bratysława to miasto, które jest zarazem stare i młode. Jej historia zaczyna się już dwa tysiące lat temu: już wtedy w tym strategicznym miejscu, gdzie Małe Karpaty podchodzą do samego Dunaju, funkcjonowały celtyckie osady i rzymskie umocnienia graniczne. Teren obecnej Bratysławy już wtedy był granicą dwóch światów: Rzymian i Celtów, Południa i Północy. W późniejszych latach Bratysława była zaś miastem na styku Wschodu i Zachodu, leżącym w samym środku żelaznej kurtyny.

daliej...

Powstało Morąskie Bractwo Historyczne


Na początku stycznia b.r. grupa pasjonatów historii  Morąga i okolic postanowiła powołać  stowarzyszenie o nazwie Morąskie Bractwo Historyczne „Mawrin” (ostatnie słowo odwołuje się do pierwotnej nazwy jeziora, nad którym założono Morąg). W marcu Bractwo zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego, uzyskując osobowość prawną.

Głównym celem Bractwa jest ochrona wartości historycznych i kulturowych ziemi morąskiej.

daliej...

Jak dojechać do Bratysławy

Za blisko, by uruchamiać tanie połączenia lotnicze z Polski – i za daleko, by uznać podróż za krótką i przyjemną. Z Polski do Bratysławy najlepiej jest dojechać własnym samochodem – zwłaszcza, że przez terytorium Słowacji przejedziemy szybko i wygodnie nowoczesnymi autostradami lub drogami ekspresowymi. Jeżeli nie posiadamy samochodu lub po prostu chcemy czy musimy skorzystać z transportu publicznego, pojawia się problem: bezpośrednich połączeń między Polską a Słowacją jest jak na lekarstwo. Jednak mimo to można podać kilka rad, jak najwygodniej dotrzeć do Bratysławy autobusem lub pociągiem i gdzie szukać informacji na ten temat.

daliej...

Schöne Náci: bratysławski człowiek-legenda

Po ulicach Bratysławy chodził z lekkością szlachcica, darował wszystkim dookoła uśmiech i pozdrawiał panny trójjęzycznym „całuję rączki”. Nie miał przy tym grosza przy duszy, a jego życie było zbiorem tragedii i rozczarowań. Starsi bratysławczanie do dziś pamiętają dobrotliwego eleganta w czarnym fraku i kapeluszu, białej koszuli z muszką, trzymającego w ręce rękawiczki, parę kwiatów i kawiarniane torebki.

Schöne Náci urodził się w 1897 roku w Petrżalce (dziś prawobrzeżna dzielnica Bratysławy tuż przy austriackiej granicy, wtedy osobna miejscowość). Jego ojciec był Węgrem, a matka Niemką, on zaś mówił na co dzień w trzech językach (niemiecki, słowacki, węgierski) – co było typowe dla ówczesnych kosmopolitycznych bratysławczan.

daliej...

W Bratysławie pojawią się wiszące ogrody

Bratysławskie wzgórza. Fot. www.porteuropa.eu


Projekt wiszących ogrodów nabiera konktretnych kształtów. W niedalekiej przyszłości słowacka stolica wzbogaci się o unikalne w skali Europy ogrody, malowniczo położone na stokach okalających miasto wzgórz.

„Projekt wiszących ogrodów w Bratysławie będzie służyć dalszemu zwiększeniu jakości życia w stolicy. Chcemy, aby Bratysława była nowoczesną metropolią, która ma co zaproponować mieszkańcom i turystom” – powiedział primator Andrej Ďurkovský.

daliej...

Bratysławskie metro

Jako rekompensatę za inwazję wojsk Układu Warszawskiego Czechosłowacja miała uzyskać metro w stolicach obu republik federacji. Jak to zwykle bywało, metro wybudowano jedynie w Pradze, a Bratysława została z niczym. Mimo to, w Bratysławie, podobnie jak w Krakowie, można zobaczyć namiastkę metra. Jest nim tunel tramwajowy pod zamkiem, który wkrótce zostanie oddany do eksploatacji po gruntownej rekonstrukcji.

daliej...

Słowackie serce Europy

„Gość w dom – Bóg w dom!” – głosi słowackie przysłowie. Właśnie tymi słowami Słowacy witają w domu zaproszonych gości. Usłyszeliśmy te słowa pod swoim adresem i my, ukraińscy dziennikarze, którzy przybyli do kraju na zaproszenie Ambasady Republiki Słowackiej w Ukrainie, ministerstw spraw zagranicznych i obrony Słowacji. I w ciągu tygodnia podróży po kraju mieliśmy możliwość przekonać się, że ludowe przysłowie narodziło się nie na pustym miejscu.

Zapytacie, jakim wiatrem zaniosło na Słowację grupę ukraińskich dziennikarzy? Postaramy się odpowiedzieć lakonicznie: „wiatrem zmian”. Chociaż takiej odpowiedzi będzie za mało, bo lakonicznie o tym ciekawym kraju opowiedzieć się nie da, a i lakoniczności do narodowych cech Słowaków nie zaliczysz. A co, właściwie, mamy na uwadze pod nazwą „słowacki charakter” ? –  zapytacie. Spróbujemy na to odpowiedzieć.

daliej...

Bratysława: miasto kontrastów


Kontrast jest intrygujący. Nie inaczej jest w Bratysławie. Witamy w mieście, gdzie nowe uzupełnia stare, widok rzeki przeplata się z widokiem gór, po hałasie następuje cisza a kosmopolityczny duch ściera się z prowincjonalnością!

Uderzający kontrast pomiędzy malowniczą architekturą i uliczkami Starego Miasta a szarymi blokowiskami świadczy o wzlotach i upadkach Bratysławy w czasie jej długiej historii.

daliej...

„Geniusz loci” Bratysławy


Piękność czy brzydkie kaczątko na Dunaju? Dumna stolica niepodległego państwa albo podrzędne przedmieście Wiednia? Historyczne miasto styku trzech narodów, witryna wystawowa  budownictwa epoki socjalizmu, czy też nowoczesna metropolia środkowoeuropejska? Odkryj autentycznego „geniusza loci” Bratysławy, miasta które zmienia się codziennie!

Bratysława jest jedną z najmłodszych stolic na świecie. Nieustannie formuje swoją tożsamość, którą znalazła w dynamicznej zmianie. Na fundamentach historii koncentruje się na nowej teraźniejszości. Po okresie niekontrolowanego „dzikiego” rozwoju, trwającym pół wieku, w czasie ery socjalizmu odnalazła bezgraniczny potencjał w nowych warunkach.

daliej...

Warszawa-Poprad/Tatry: narty lecą GRATIS

Wspaniałą wiadomość dla wszystkich, którzy w sezonie zimowym 2009/2010 planują spędzić zimowy wypoczynek w Tatrach na Słowacji. Słowackie linie lotnicze Danube Wings wychodzą naprzeciw polskim narciarzom i na trasie Warszawa - Poprad/Tatry – Warszawa wprowadzają dodatkową ofertę specjalną.

daliej...

Nie taka droga Słowacja, jak to górale malują

Słowacja ewidentnie zyskała na wejściu do UE i przyjęciu euro, w czym wyprzedziła Czechów, Polaków i Węgrów.


W opinii przeciętnego Polaka, po zamianie koron na euro na Słowacji zrobiła się straszna drożyzna. Argument „drogiej Słowacji” z lubością podchwycili przeciwnicy przystąpienia Polski do strefy euro, strasząc opinię publiczną rzekomym niezadowoleniem Słowaków. O tym, że „słowacka drożyzna” jest tylko nadmuchanym przez pewne grupy interesów mitem, świadczy już choćby pobieżna analiza cen w słowackich i polskich hotelach. Porównanie obu ofert wygląda zaskakująco: wbrew obiegowym opiniom, wypoczynek w Bratysławie nie jest wcale droższy niż w Krakowie, o Warszawie już nie wspominając.

Opinie o rzekomej słowackiej drożyźnie, wywołanej konwersją koron na euro, nie mają potwierdzenia w danych statystycznych. Według Eurostatu, wzrost cen spowodowany przejściem z narodowej waluty na euro był najmniejszy spośród wszystkich krajów, które przyjmowały wspólną walutę i wyniósł ułamki procenta. Co więcej, wielu właścicieli sklepów czy restauratorów wręcz zaokrąglało ceny w dół, aby tylko nie narazić się na dotkliwe sankcje, grożące za zawyżanie cen przy okazji zmiany waluty.

daliej...

Język słowacki pomaga znaleźć pracę w Polsce

Dawniej niedoceniany, dziś  jego znajomość stała się atutem, poszukiwanym na polskim rynku pracy. Są firmy, które od ręki zatrudnią na dobrych warunkach i dadzą mieszkanie służbowe osobie, która spełnia tylko jeden zasadniczy warunek: zna bardzo dobrze język słowacki. To bardzo dobra wiadomość zwłaszcza dla tych rodaków mieszkających na Słowacji, którzy na poważnie myślą o powrocie do Polski.

daliej...

Granica wciąż dzieli


Wkrótce minie druga rocznica wydarzenia, na które z utęsknieniem czekali nie tylko żyjący na Słowacji Polacy – wejścia naszych krajów do strefy Schengen. Jednak w ciągu dwóch lat od fizycznej likwidacji granic zmieniło się o wiele mniej, niż można się było spodziewać.

Bez samochodu ani rusz

Zlikwidowanie kontroli granicznych nie spowodowało ani na jotę polepszenia komunikacji publicznej między oboma krajami. Z Krakowa czy Nowego Targu nie kursuje ani jeden autobus do Popradu czy na Orawę – w miejsca bądź co bądź tłumnie odwiedzane przez polskich turystów. Przyczyna braku połączeń leży nie tyle w ekonomii, co w przepisach – jak twierdzą właściciele firm transportowych, uzyskanie osobno polskiej i słowackiej licencji jest po prostu za drogie i wymaga za dużo zachodu.

daliej...

Język słowacki stał się modny i przydatny w karierze

Rozszerzenie UE i Strefy Schengen, sukces gospodarczy Słowacji oraz wzrost znaczenia Krakowa jako środkowoeuropejskiego centrum outsourcingu – to główne przyczyny, tłumaczące wzrost popytu na pracowników znających język słowacki. Znajomość słowackiego i angielskiego często wystarcza, by z miejsca otrzymać dobrze płatną pracę w korporacji, a wakatów ciągle przybywa.

Na wzrost znaczenia języka słowackiego miał też wpływ dynamiczny rozwój Słowacji, który nastąpił w latach 1998-2008 dzięki reformatorskiej polityce kolejnych rządów. W efekcie tych przemian Słowacja przestała być postrzegana w kategoriach „biednej, młodszej siostry” Czech, a w wielu względach wyprzedziła swoich sąsiadów, Czechy i Węgry. Po poszerzeniu Unii pojawiło się nowe zjawisko – ekspansja słowackich firm na polski rynek. Najbardziej znanym przykładem jest firma naftowa Slovnaft Polska z siedzibą w Krakowie, ale Kraków jako miejsce swego zagranicznego oddziału obiera również szereg mniejszych firm, które również poszukują pracowników.

daliej...

Z Podhala na Orawę przez chaszcze i błoto

Aby się dostać z Doliny Chochołowskiej do słowackich Oravic, trzeba iść na przełaj przez pola i las. Brakuje jedynie dwóch kilometrów, aby połączyć Drogę pod Reglami ze słowacką drogą w Orawskiej Dolinie Cichej.


Polski i Słowacji nie dzieli granica, ale dróg wciąż brak. Plany są ambitne, brakuje pieniędzy. Na wejściu Polski i Słowacji do Schengen skorzystał Spisz i Pieniny.

Po wejściu do strefy Schengen granicę polsko-słowacką możemy przekraczać w dowolnym miejscu, a nie tylko na przejściach granicznych. Jednak na razie marna z tego pociecha, bo na atrakcyjnych turystycznie terenach Podhala i Orawy granica wciąż jest niedostępna dla wędrowców. Samorządowcy chcą zmienić ten stan rzeczy, ale plany, choć ambitne, są na razie mgliste.

– W planach jest między innymi budowa kolei gondolowej Witów – Oravice – informuje Anna Pabin z Urzędu Gminy Kościelisko. Kolejkę chce zbudować konsorcjum dwóch inwestorów: spółki Witów Ski oraz właściciela kompleksu wodnego „Meander Park” w Oravicach. Termin startu budowy nie jest jednak jeszcze znany, bo inwestorzy mają problemy z uzyskaniem unijnej dotacji. Tymczasem kolejka pozwoliłaby rozwiązać jeden z palących problemów – brak bezpośrednich połączeń autobusowych między Podhalem a słowacką Orawą.

daliej...

Na zachodnim froncie zmiany

Ukraińsko-słowacka granica: też bezpłatna, ale uporządkowana

Artykuł z dziennika „Postup”, 26 maja 2005 Mimo upływu czasu i wejścia Polski i Słowacji do strefy Schengen, wiele z przedstawionych tu spostrzeżeń i wniosków nadal pozostaje aktualnych.

Zachodnia granica, ogromne kolejki i bezład – tak wyszło, że w naszych realiach te trzy pojęcia nadal są nierozłączne. Ile by nie mówiono o strategicznym partnerstwie, uproszczonym trybie wydawania wiz i niedopuszczalności pojawienia się nowej „żelaznej kurtyny”, na sytuację, która wynikła na granicy Ukrainy z Polską, nie przekłada się to w zupełności. Dziennikarze z obu krajów już dawno dokładnie opisali przykłady nadużyć, podając równocześnie konkretne nazwiska i daty, a dowodów dla potwierdzenia nieprawidłowości nie brakuje. Jednak rezultat jest zawsze ten sam. „My nie jesteśmy winni, to z ukraińską administracją nie da się dogadać” – zwykli tłumaczyć swoją bierność polscy celnicy. „To nie nasza wina, Polacy hamują ruch i my nic z tym nie możemy zrobić” – tradycyjnie odpowiadają ukraińscy funkcjonariusze. Mijają lata, zmieniają się reżimy, odbywają się kolorowe rewolucje, jednak za całej zmienności tego świata jednego można być pewnym – kolejek i bałaganu na zachodniej granicy.

daliej...

Slováci si vybrali Moskvu

Navzdory optimizmu opozície, na prezidentskom poste na Slovensku zostane aj počas ďalších 5 rokov Ivan Gašparovič. Dokonca ani percentuálny rozdiel medzi dvoma kandidátmi nebol práve najnižší – 11 %. Porazená Iveta Radičová, a najmä jej strana SDKÚ, však výsledok nechápu ako prehru, ale ako výzvu. Takmer milión voličov, ktorých dokázala opozičná kandidátka osloviť, tvorí na 5 a pol miliónovom Slovensku obrovský politický potenciál. Víťazstvo Gašparoviča znovu potvrdilo, ako zmýšľa väčšina Slovenska, vrátane toho, ako zmýšľa o Ukrajine a o Rusku, čo je nerozlučne späté.

daliej...

Wieś podzielona historią

Najstarsi mieszkańcy zakarpackiej wioski Selmence do końca życia zapamiętają niewinną z pozoru imprezę z 1946 roku. Przed sześćdziesięcioma laty poszli oni do swych sąsiadów w zachodniej części wsi i zabawili tam całą noc. - Kiedy nad ranem wracaliśmy do domu, raptem zastąpił nam drogę jakiś żołnierz - sędziwa Węgierka dobrze pamięta zdarzenia z 1946 roku. - Jakież było nasze zdziwienie, kiedy powiedział nam, że nie możemy iść dalej, bo... teraz jest tu granica państwowa. W końcu nas puścił, ale nie wszystkich. Musiałam rozstać się ze swoim chłopakiem - on został w słowackiej części Selmenców, ja w ukraińskiej. Dopiero po latach, kiedy umarł Stalin, mogliśmy podchodzić do zasieków granicznych, które rozdzieliły wieś na dwie części. Podchodzić na 15 metrów do granicy i krzyczeć, bo wcześniej nie pozwolono nam nawet zbliżać się do drutu kolczastego, postawionego nie wiadomo czemu w tym właśnie miejscu.

daliej...

Granica po słowacku

Wielogodzinne kolejki, korupcja, przemyt. Tak wygląda nasza granica z Ukrainą, Rosją i Białorusią. Tymczasem na słowackiej granicy wschodniej udało się rozwiązać większość tego typu problemów. Niestety, nasi urzędnicy o tym nie wiedzą i nie uczą się na doświadczeniach sąsiadów.

Na granicy ukraińsko-słowackiej funkcjonują trzy przejścia graniczne. Największe z nich – „Užhorod - Vyšne Nemecke”, obsługuje ruch z Ukrainy m. in. do Wiednia, Bratysławy, Czech i Portugalii. Pozostałe mają charakter lokalny, chociaż dostępne są dla wszystkich obywateli Ukrainy i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE plus Norwegia, Islandia i Lichtenstein). Wybierając się w ukraińskie Karpaty czy na Podole, najlepiej skorzystać z jednego z nich. Zwłaszcza z przejścia „Ubla – Małyj Bereznyj”, gdyż kolejki są tam najmniejsze. Dojechać tam można przez Rzeszów i polsko-słowackie przejście graniczne w Barwinku, przez które przejeżdża się momentalnie.

daliej...

Słowacki tygrys

Jeszcze niedawno ten kraj kojarzył się z peryferiami Europy, dziś jest najszybciej rozwijającym się państwem kontynentu. Po ośmiu latach intensywnych reform Słowacja jest dojrzałym, ale zarazem chłonnym rynkiem z wzrastającą o 20 proc. rocznie siłą nabywczą konsumentów. To także nowoczesna i ekologiczna „fabryką Europy”, która może zaopatrywać również Region Bałtyku. Czy tę szansę wykorzystają nasze porty, które mogłyby stać się  dla Słowacji "oknem na Bałtyk". Całkiem możliwe.






daliej...



daslać list FORUM
Port Europa
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.






:-)
Студия Mastak Online