
Sardečna zaprašajem na veb-staronku mižnarodnaj inicyjatyvy “Bałtyjskaja Ukraina”
daliej ...
Mapka przedstawiająca geograficzne granice Regionu Morza Bałyckiego (zielona linia) oraz najważniejsze centra Uniwersytetu Bałtyckiego (czerwone kółka). Źródło: materiały Uniwersytetu w Uppsali.
Program Uniwersytetu Bałtyckiego (The Baltic University Programme BUP) powstał w Uppsali w Szwecji w 1990 r. Obecnie uczestniczy w nim 150 uczelni z 14 państw regionu Morza Bałtyckiego. Jego inicjatorem i entuzjastycznym kierownikiem jest prof. Lars Ryden z Uniwersytetu w Uppsali, a jego prawą ręką jest pani Maria Winkler, z pochodzenia Polka, dzięki temu trochę faworyzująca polskich uczestników programu.
Program skupia się na problemach zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska i demokracji w regionie Morza Bałtyckiego. Jego celem jest wspieranie kluczowej roli, jaka odgrywają uczelnie wyższe w budowaniu demokratycznego, pokojowego, zrównoważonego rozwoju. Cel ten ma zostać osiągnięty dzięki rozwijanym kursom akademickim oraz współpracy w ramach wspólnych projektów. Obecnie w Programie uczestniczy ponad 180 uczelni z 14 państw regionu Morza Bałtyckiego i 3000-6000 studentów rocznie.
W programie obecnie uczestniczy 12 tys. studentów i ponad 800 naukowców z 14 państw. Polskie uczelnie (jest ich 29) zajmują pierwsze miejsce pod względem liczby studentów wśród państw uczestniczących w programie. W Polsce uczestniczyły w kursach już ponad 2 tysiące studentów.
daliej...
Czy Euro 2012 zakończy się wielkim skandalem, mimo że Gdańsk zdąży na czas z niezbędnymi inwestycjami? Wiele na to wskazuje.
Władze w Kijowie i Warszawie po raz kolejny zamiotły pod dywan problem wielogodzinnych kolejek na granicy polsko-ukraińskiej, bez rozwiązania którego nie ma co liczyć na sprawne zorganizowanie mistrzostw również w Gdańsku.
Odnoszę jednak wrażenie, że osoby odpowiedzialne za przygotowania do Euro 2012 na Pomorzu nie czują, że wraz z Ukraińcami gramy w jednej drużynie.
daliej...
Szumne działania ekologów dotyczą zaledwie ułamka procenta największych zagrożeń, o których nasi ekolodzy nie wiedzą albo ich nie znają.
Przy światowych wydatkach na cele zbrojeniowe (ok. 2 bln dol. rocznie) jasne jest, że 50–70 proc. szkodliwości dają zbrojenia, zaś 10–20 proc. to przemysł motoryzacyjny (wraz ze spalinami). Reszta to odpady, śmieci itp.
Trzeba wiedzieć, że aby wystrzelić śmiercionośne pociski, najpierw na ich wyprodukowanie należy zużyć znaczną ilość materiałów i energii. Materiały to głównie produkty przemysłu metalowego i chemicznego, ogromna ilość gazów, ścieków i odpadów z przemysłu wydobywczego rud i węgla.
daliej...
Warszawa jest ostatnim miastem w Europie, które niemal połowę swoich ścieków wypuszcza prosto do rzeki. Władze miasta obiecują, że to się zmieni po rozbudowie oczyszczalni Czajka.
Zdewastowane tereny nadwiślańskie w woj. Pomorskim. fot. Baltycka Ukraina
– I tak jest lepiej niż 20 lat temu – przekonuje Przemysław Pasek z Fundacji „Ja, Wisła”. Jak mówi, zawdzięczamy to upadkom największych fabryk w mieście.
Na terenie aglomeracji warszawskiej działają dziś dwie oczyszczalnie ścieków – Południe, która oczyszcza ścieki południowej Warszawy, m.in. Wilanowa i Ursynowa, oraz Czajka, która przyjmuje nieczystości z prawego brzegu Wisły. Tymczasem ścieki mieszkańców centralnych i północnych dzielnic, w tym Śródmieścia i Bemowa, trafiają prosto do rzeki.
daliej...
Żadna europejska stolica nie może pochwalić się tak dziką rzeką w środku miasta. Nie do końca uregulowana, pełna kontrastów, jest enklawą dla wielu gatunków zwierząt zamieszkujących jej brzegi. Akcja „Polski” i TVP Warszawa zwróci Wisłę stolicy. Sprawimy, by wokół rzeki mogło tętnić życie.
„Królewskie miasto, przez które płynie królowa polskich rzek” – mówią warszawiacy.
Zdewastowane tereny nad Martwą Wisłą w Gdańsku. Fot. Baltycka Ukraina
Dziś pod hasłem „Temat Rzeka” rusza wspólna akcja dziennika „Polska” i TVP Warszawa. Przez najbliższe tygodnie będziemy szukać odpowiedzi na pytania, czy Wisła musi być cuchnącym ściekiem, kto w końcu ją posprząta, czy nad Wisłę wrócą statki i wreszcie – co zrobić, aby nad rzeką pojawiły się plaże z prawdziwego zdarzenia. O tych i o wielu innych problemach będziemy rozmawiać z mieszkańcami stolicy, specjalistami, ekologami i władzami miasta.
daliej...
Władze Gdańska mogą poprzeć pomysł przekopu przez Mierzeję Wiślaną w nadziei na dostęp do złóż bursztynu, które zostaną odsłonięte podczas prac hydrotechnicznych.
Choć wokół Trójmiasta są jedne z większych na świecie złóż bursztynu, tutejsi jubilerzy muszą korzystać z surowca importowanego z Rosji i Ukrainy, bo... naszych złóż nie wolno legalnie eksploatować.
Szanse Gdańska na stanie się światową stolicą bursztynu pomniejsza przede wszystkim nieżyciowe prawo, za zmianą którego lobbują władze miasta. – Liczę, że nasze starania o zmianę przepisów przyniosą w końcu skutek – mówi prezydent Paweł Adamowicz.
daliej...
Inwestycje w infrastrukturę publiczną nie przynoszą zysków bezpośrednio, ale na równej drodze czy solidnym moście korzystają wszyscy. Podobnie jest z portami, ale mało kto to rozumie.
Czy budując przedszkole lub remontując chodniki robimy to z myślą o zysku? Nie, bo są to tak zwane dobra publiczne. Włożone w te przedsięwzięcia pieniądze nie spowodują przecież, że wyremontowany chodnik zacznie przynosić zyski, dzięki którym ta inwestycja się zwróci. Nie o to chodzi. Na podobnej zasadzie działają porty.
daliej...
Rygorystyczne podporządkowanie się systemowi unijnej ochrony środowiska Natura 2000 może uniemożliwić unijną ochronę małopolskich produktów regionalnych. Przykładem jest karp zatorski. Natura 2000 blokuje też inwestycje drogowe, czego dowodem jest wstrzymanie unijnego finansowania dla drogi ekspresowej S1.
daliej...
Tramwaje wodne z Gdyni i Helu do Elbląga, Fromborka i Krynicy Morskiej, mniejsze korki na dojeździe do Gdańska od strony Warszawy, a także zmniejszenie zanieczyszczenia Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego – takie mogą być konsekwencje przekopania Mierzei Wiślanej i rozwoju portu morskiego w... Elblągu.
Wygląda na to, że niebawem zniknie kolejna przeszkoda do budowy 1200-metrowego przekopu przez Mierzeję Wiślaną nieopodal wsi Skowronki. Kończą się prace nad jego studium wykonalności. Z częsci poświęconej wpływowi przekopu na środowisko wynika, że będzie on niewielki: zarówno na poziom zasolenia wody w Zalewie, migracje zwierząt oraz jakość plaż na Mierzei.
Te informacje zbiegły się w czasie z podsumowaniem półrocznej kampanii pt. "Bałtycka Ukraina – Bałtycka Słowacja" prowadzonej przez Elbląg i elbląski port. Jak to się ma do Trójmiasta? Całkiem poważnie.
daliej...
daliej...
Dzięki podwyższeniu akcyzy na wyroby tytoniowe przez Ukrainę polski budżet uniknąłby wielomilionowych strat z tytułu przemytu ukraińskich papierosów do Polski. Z tych zaoszczędzonych pieniędzy pochodziłyby środki na kompensację dla Ukrainy - na przykład stypendia dla młodych Ukraińców czy fundusz odnowy zabytków Lwowa.
daliej...
Za kilka lat Mierzeja Wislana stanie sie wyspa, Krynica Morska zostanie oderwana od stalego ladu, a Elblag bedzie portem morskim. To nie futurystyczna wizja, ale realny plan, który ma zostac zrealizowany do 2010 roku. Chyba ze zablokuja go samorzadowcy i ekolodzy - pisze DZIENNIK.
daliej...
Ukraiński port w Elblągu?
Deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej, Ostap Kozak, zainicjował procedurę włączenia się Ukrainy do Konwencji Helsińskiej, o ochronie środowiska naturalnego Bałtyku. A po przekopaniu Mierzei Wiślanej, Ukraina zyska własny port morski na Bałtyku – Elbląg.
daliej...
Fot. Bałtycka Ukraina
Krytycy decyzji rządu o wykonaniu kanału przez Mierzeję Wiślaną używają głównie argumentów ekologicznych. Zapominają oni jednak, że tak naprawdę początek Mierzei nie jest zlokalizowany w Mikoszewie, ale na wyspie Stogi.
daliej...
Polscy i duńscy rybacy regularnie wyławiają z Bałtyku bryły iperytu.
Zatopiona w Bałtyku broń chemiczna może trafić w ręce terrorystów i posłużyć do skonstruowania bomby. Naukowcy z gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej uważają, że zawartość spoczywających na dnie beczek, pocisków i moździerzy wciąż ma dużą wartość dla grup terrorystycznych. Wystarczy zwykła petarda oraz wydobyty z morza ładunek i bomba chemiczna gotowa.
daliej...
Tłumaczenie artykułu z ukraińskiego tygodnika "Dzerkało Tyżnia"
№ 3 (682) 26 stycznia — 1 lutego 2008
Bałtycka rura w ukraińskich rękach
Autor: Jakub ŁOGINOW (Gdańsk)
Ukraina nie musi pasywnie spoglądać na rosyjskie projekty transportowe na Bałtyku, które zaczepiają strategiczne interesy państwa. Mowa idzie, między innymi, o Gazociągu Północnym i zamiarach Rosji odnośnie zamknięcia rurociągu „Przyjaźń” i przeniesieniu tranzytu ropy na bałtyckie tankowce. Jak wyjaśniło „Dzerkało Tyžnia”, Ukraina ma możliwość realnie wpłynąć na blokowanie tych projektów z ekologicznych przyczyn. Albo przynajmniej przeciągać proces w czasie czy też szantażować Moskwę wykorzystaniem tej „broni” w razie, gdyby ta wdała się do kolejnych nieprzyjaznych działań względem swego sąsiada.
Dla tego, aby oficjalny Kijów mógł wyrazić takie zastrzeżenia, a ich rozpatrzenie stało się obowiązkowe dla wszystkich krajów bałtyckich, Komisji Europejskiej i Rosji, potrzeba nie tak wiele. Wystarczy jedynie podpisać i ratyfikować Konwencję Helsińską o ochronie środowiska Bałtyku, dołączyć się do kilku organizacji współpracy bałtyckiej, w jakich już dawno czekają na Ukrainę oraz rozpocząć realizację kilku projektów ekologicznych. To wystarczy, aby zmusić Rosję do zmiany swoich energetyczno-transportowych projektów, które zagrażają ukraińskiemu bezpieczeństwu ekonomicznemu, a równocześnie otworzyć Ukrainie nowy szlak do członkostwa w strukturach UE.
daliej...
Deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej Ostap Kozak zainicjował procedurę dołączenia się Ukrainy do Konwencji Helsińskiej o ochronie środowiska naturalnego Bałtyku.
Co prawda Ukraina nie leży nad Bałtykiem, ale ma znaczny wpływ na stan jego środowiska poprzez zachodnioukraińskie rzeki i zanieczyszczenia atmosfery. A po przekopaniu Mierzei Wiślanej nasi południowi sąsiedzi uzyskają własny port morski na Bałtyku – z taką propozycją zwróciły się w listopadzie do Ukraińców władze polskiego Elbląga. Do tego, by być uznanym za kraj w pełni bałtycki Ukrainie brakować będzie tylko jednego – formalnego dołączenia się do organizacji regionalnej współpracy Regionu Bałtyckiego.
daliej...
4 stycznia 2008
Krytycy decyzji rządu o wykonaniu kanału przez Mierzeję Wiślaną używają głównie argumentów ekologicznych. Zapominają oni jednak, że tak naprawdę początek Mierzei nie jest zlokalizowany w Mikoszewie, ale na wyspie Stogi.
Podczas budowy ogromnego terminalu kontenerowego na gdańskim odcinku mierzei "ekolodzy", dziwnym zrządzeniem losu, wcale nie mówili o "drugiej Rospudzie". Również pobieżne porównanie stanu środowiska na gdańskim i wschodnim odcinku mierzei wyraźnie przemawia na korzyść tego drugiego. Kto kogo ma więc uczyć ochrony przyrody?
daliej...
| daslać list | ![]() |
FORUM | ![]() |
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.






