Port Europa



Sardečna zaprašajem na veb-staronku mižnarodnaj inicyjatyvy “Bałtyjskaja Ukraina”

daliej ...

Nie taka droga Słowacja, jak to górale malują

Słowacja ewidentnie zyskała na wejściu do UE i przyjęciu euro, w czym wyprzedziła Czechów, Polaków i Węgrów.


W opinii przeciętnego Polaka, po zamianie koron na euro na Słowacji zrobiła się straszna drożyzna. Argument „drogiej Słowacji” z lubością podchwycili przeciwnicy przystąpienia Polski do strefy euro, strasząc opinię publiczną rzekomym niezadowoleniem Słowaków. O tym, że „słowacka drożyzna” jest tylko nadmuchanym przez pewne grupy interesów mitem, świadczy już choćby pobieżna analiza cen w słowackich i polskich hotelach. Porównanie obu ofert wygląda zaskakująco: wbrew obiegowym opiniom, wypoczynek w Bratysławie nie jest wcale droższy niż w Krakowie, o Warszawie już nie wspominając.

Opinie o rzekomej słowackiej drożyźnie, wywołanej konwersją koron na euro, nie mają potwierdzenia w danych statystycznych. Według Eurostatu, wzrost cen spowodowany przejściem z narodowej waluty na euro był najmniejszy spośród wszystkich krajów, które przyjmowały wspólną walutę i wyniósł ułamki procenta. Co więcej, wielu właścicieli sklepów czy restauratorów wręcz zaokrąglało ceny w dół, aby tylko nie narazić się na dotkliwe sankcje, grożące za zawyżanie cen przy okazji zmiany waluty.

daliej...

Bratysławskie Złote Piaski zmienią oblicze

Chociaż Bratysława nie leży nad morzem ani nad Balatonem, wizytę w tym mieście można połączyć z wypoczynkiem nad wodą i uprawianiem windsurfingu czy wioślarstwa. Doskonale nadaje się do tego zalew Złote Piaski, położony zaledwie 15 minut piechotą od bratysławskiego Hotelu Plus (www.hotelyplus.sk).

Wkrótce okolice Złotych Piasków zyskają na atrakcyjności – obiecują włodarze miasta. Jak podaje miejski portal www.bratislava.sk, opracowane na zlecenie miasta studium urbanistyczne tego obszaru uzyskało nagrodę roku 2009, przyznawaną przez Stowarzyszenie Urbanizmu i Planowania Przestrzennego Słowacji przy Towarzystwie Architektów Słowacji.

- Złote Piaski są jednym z ulubionych miejsc wypoczynku mieszkańców stolicy. Dlatego cieszę się, że doceniono nasze wysiłki, zmierzające do poprawy atrakcyjności tego miejsca – powiedział podczas uroczystości wręczania nagrody, primator Bratysławy Andrej Ďurkovský.

daliej...

Kraków może stać się miastem wodniaków

Zalew Bagry w Krakowie Fot. www.porteuropa.eu


Chociaż do wakacji jeszcze sporo czasu, jest już niemal pewne, że również najbliższego lata krakowianie nie będą mieli gdzie wypocząć nad wodą. Zatłoczony Kryspinów, niebezpieczny Zakrzówek i niedoceniane Bagry, nie mówiąc już o brudnej Wiśle – takie atrakcje w zakresie rekreacji nad wodą proponuje aglomeracja krakowska. Tymczasem na żwirowisku w rejonie krakowskich Rybitw powstają dosyć duże akweny, które mogłyby zostać przystosowane do rekreacji i żeglarstwa. Ambitne plany mają również właściciele terenów na Przylasku Rusieckim, ale ich realizacji nie dopuszczają warunki zagospodarowania tego obszaru.

daliej...

LIST OTWARTY W SPRAWIE ZAKAZU WJAZDU NA BIAŁORUŚ

http://www.zianonpazniak.de/images/beloarms.gif


Pomimo wyraźnych przejawów demokratyzacji i licznych gestów czynionych w stronę Europy Zachodniej, Białoruś nadal utrzymuje rozbudowany system restrykcji wizowych wobec kilkudziesięciu tysięcy obcokrajowców, którzy odważyli się powiedzieć publicznie złe słowo o tamtejszej władzy. Na „czarną listę” osób, objętych zakazem wjazdu na Białoruś, można było trafić z naprawdę błahych powodów, które często wynikały z aktualnego „widzi mi się” funkcjonariusza KGB. W wielu przypadkach wystarczyło, że funkcjonariusz znalazł w bagażu obcokrajowca chociaż jedną „wywrotową” publikację, na przykład poświęconą Białoruskiemu odrodzeniu narodowemu lat 1988-1995, by bez możliwości przedstawienia swojego stanowiska zostać wpisanym na listę osób niepożądanych.

I chociaż od 2007 roku białoruski aparat państwowy nie jest już tak gorliwy w szukaniu wyimaginowanych „wrogów narodu”, to jednak te kilkadziesiąt tysięcy osób, wpisanych potajemnie na „czarne listy”, nadal na nich figuruje, bez możliwości zrehabilitowania się. Procedura odwoławcza od nałożonego na daną osobę zakazu wjazdu nie istnieje, gdyż oficjalnie sprawy nie ma. Republika Białoruś odmawia potwierdzenia na piśmie, że została na nas nałożona restrykcja wizowa, a odmowy w wydaniu wizy nie są w żaden sposób argumentowane. Dochodzi nawet do takich absurdów, kiedy sam przedstawiciel białoruskiej administracji chce zaprosić daną osobę do Mińska, gdyż w polskiej firmie zajmuje się ona współpracą z Europą Wschodnią – i nie może tego zrobić z powodu utajnionych restrykcji.

Niestety, mimo konstytucyjnego obowiązku opieki nad obywatelami RP, polska ambasada w Mińsku nie wykazuje woli pomocy w rozwiązaniu tego typu sytuacji, a problemy wizowe polskich obywateli nie są przedmiotem rozmów polskiego MSZ z jego białoruskim odpowiednikiem. Potwierdzają to moje osobiste zmagania z zakazem wjazdu na Białoruś, który został na mnie nałożony w 2006 roku, w związku z prowadzoną przeze mnie działalnością dziennikarską. Próby rozwiązania tego problemu poprzez białoruską ambasadę oraz polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie przyniosły żadnego rezultatu, pomimo wyczerpania wszelkich dostępnych środków postępowania administracyjnego.

W związku z powyższym, zwracam się z apelem do polskiej administracji rządowej, do Rzecznika Praw Obywatelskich, organizacji pozarządowych i mediów, o pomoc w nagłośnieniu i rozwiązaniu przedstawionego problemu. Mój przypadek, który poniżej szczegółowo przedstawię, nie jest wyjątkiem, gdyż podobne restrykcje dotknęły kilka tysięcy polskich obywateli, którzy są w tej sprawie osamotnieni i nie mogą liczyć na pomoc polskiej dyplomacji.

daliej...

Unijny program „Partnerstwa Wschodniego” jako szansa rozwojowa gmin nadmorskich

Zapoczątkowana kilka miesięcy temu inicjatywa „partnerstwa wschodniego” rzadko jest rozpatrywana w kategorii szans, jakie może ona przynieść dla Regionu Morza Bałtyckiego. Tymczasem istnieje przynajmniej kilka płaszczyzn, w których ten program realnie lub potencjalnie dotyka interesów polskich gmin nadmorskich. Czy nadmorskie samorządy wykorzystają szansę, którą daje nowy unijny program, zainicjowany bądź co bądź przez dwa państwa bałtyckie?

daliej...

Wiedza o morzu przydaje się zwłaszcza na śródlądziu

Mówienie o morskim aspekcie nauczania na Uniwersytecie Ekonomicznym od razu przywodzi na myśl stary dowcip o tym, jak Czesi utworzyli Ministerstwo Gospodarki Morskiej, nie przejmując się zupełnie brakiem dostępu do morza. Bo przecież w Moskwie na podobnej zasadzie działało Ministerstwo Kultury…

daliej...

Język słowacki pomaga znaleźć pracę w Polsce

Dawniej niedoceniany, dziś  jego znajomość stała się atutem, poszukiwanym na polskim rynku pracy. Są firmy, które od ręki zatrudnią na dobrych warunkach i dadzą mieszkanie służbowe osobie, która spełnia tylko jeden zasadniczy warunek: zna bardzo dobrze język słowacki. To bardzo dobra wiadomość zwłaszcza dla tych rodaków mieszkających na Słowacji, którzy na poważnie myślą o powrocie do Polski.

daliej...

Granica wciąż dzieli


Wkrótce minie druga rocznica wydarzenia, na które z utęsknieniem czekali nie tylko żyjący na Słowacji Polacy – wejścia naszych krajów do strefy Schengen. Jednak w ciągu dwóch lat od fizycznej likwidacji granic zmieniło się o wiele mniej, niż można się było spodziewać.

Bez samochodu ani rusz

Zlikwidowanie kontroli granicznych nie spowodowało ani na jotę polepszenia komunikacji publicznej między oboma krajami. Z Krakowa czy Nowego Targu nie kursuje ani jeden autobus do Popradu czy na Orawę – w miejsca bądź co bądź tłumnie odwiedzane przez polskich turystów. Przyczyna braku połączeń leży nie tyle w ekonomii, co w przepisach – jak twierdzą właściciele firm transportowych, uzyskanie osobno polskiej i słowackiej licencji jest po prostu za drogie i wymaga za dużo zachodu.

daliej...

Sztormowo w gospodarce morskiej 2009

Upadek stoczni, kryzys w portach morskich i brak postępu w rozwiązywaniu palących od lat problemów. Jak wyglądał 2009 rok w gospodarce morskiej? - O tym w subiektywnym przeglądzie Kuby Łoginowa.

daliej...

Północny Potok popłynie Bałtykiem

To już niemal pewne - mimo zastrzeżeń środowiskowych i wielu kontrowersji, Rosjanom i Niemcom uda się zbudować gazociąg przez Bałtyk. Może to oznaczać ryzyko skażenia naszego morza oraz problemy z bezpieczeństwem energetycznym, co każdy z nas odczuje we własnej kieszeni.

"Gazprom" ma powody do świętowania - w październiku i listopadzie oficjalną zgodę na budowę gazociągu wyraziły trzy państwa, które do tej pory skutecznie hamowały tę inwestycję: Dania, Finlandia oraz Szwecja.

daliej...

Jak i w co inwestować na morzu, czyli Bałtyk doczeka się planów przestrzennych


Do tej pory polskie obszary morskie były traktowane jak biała plama, która nie pasowała do krajowych systemów zagospodarowania przestrzennego. Wkrótce może się to zmienić, o co apelują naukowcy Instytutu Morskiego w Gdańsku, wskazując na liczne korzyści ze świadomego korzystania z zasobów morskich.

daliej...

Kozacko-krakowski desant na Gdańsk

Replika zabytkowej kozackiej czajki oraz stylowe łodzie krakowskich flisaków pojawią się nad Motławą w najbliższym sezonie żeglarskim.

W maju na wodach Zatoki Gdańskiej ma się odbyć rekonstrukcja mało znanego epizodu z epoki polsko-szwedzkich wojen morskich, w którym dużą rolę odegrali sprzymierzeni z Polską Kozacy. W 1635 roku, na wezwanie polskiego króla Władysława IV, do miasta spłynęła na 30 czajkach (niewielkich łodziach żaglowo-wiosłowych) kozacka flota. Stoczyła ona bitwę ze Szwedami. Bój był niezwykle widowiskowy i szybki - a co najważniejsze, po tym wydarzeniu Szwedzi dali spokój polskiemu wybrzeżu na 50 lat.

daliej...

Rządy PO prowadzą Gdańsk do katastrofy

Polityka finansowa i inwestycyjna władz Gdańska budzi coraz większe wątpliwości. Ciągły wzrost zadłużenia Gdańska i podległych mu jednostek oraz przestarzały układ komunikacyjny są konsekwencją wieloletnich zapóźnień ekipy prezydenta Pawła Adamowicza. Główne ciągi komunikacyjne są niedrożne już w tej chwili i mimo możliwości pozyskiwania funduszy  unijnych nie będą gotowe na mistrzostwa EURO 2012. Poszerzenie i budowa wielu dróg była potrzebna już ponad 10 lat temu, kiedy szef gdańskiej PO obejmował urząd lub niewiele później. Najbardziej jaskrawe przykłady to ulice Słowackiego i Spacerowa, trasa Sucharskiego, tunel pod Martwą Wisłą, wreszcie przestarzały układ drogowy południowej części Gdańska, gdzie od wielu lat wciąż powstają nowe osiedla. Według badań opublikowanych w prasie średnia prędkość przejazdu jest w Gdańsku niemal najniższa spośród dużych miast. A przecież Gdańsk jest bogatszy od wielu miast choćby ze wschodniej Polski - skala nieudolności rządzącej Gdańskiem Platformy Obywatelskiej przeraża. Jakie określenie pasuje do prezydenta, który od wielu lat nie potrafi udrożnić newralgicznych tras - a nie powstaną one przez jeszcze przynajmniej kilka następnych lat?

daliej...

Białoruskie notatki - część pierwsza. Specoperacja "Białoruś"


Ukraińska gazeta: Łukaszenka-Kwaśniewski 3:2

W batalii między Mińskiem a Warszawą, której przyczyną jest sytuacja wokół Związku Polaków na Białorusi, wygrywa obecnie białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka - twierdzi ukraiński dziennik "Lwiwska Hazeta"*.

W artykule zatytułowanym "Łukaszenka-Kwaśniewski 3:2" czytamy, że Polacy nie wykorzystują w tym sporze wszystkich atutów, które posiadają.

"Jedynym środkiem sprzeciwu wobec reżimu Łukaszenki jest tępiony przez niego język białoruski. Jego używania nie można zakazać. Jest to jeden z oficjalnych języków Republiki Białoruś" - pisze dziennik.

Tymczasem, jak zauważa gazeta, Polska w kontaktach z Białorusią posługuje się językiem rosyjskim.

"Nie pomaga to przeciwnikom Łukaszenki, a wręcz wzmacnia system propagujący dumę z »sowieckości« Białorusi" - czytamy.

Dziennik podkreśla, że w Polsce żyją tysiące osób władających białoruskim. Jest to białoruska mniejszość narodowa, studenci, oraz emigranci.

daliej...

Białoruskie notatki - część druga. Wybory Łukaszenki


Rosja woli Kazulina, ale wybiera Łukaszenkę

W zeszłym tygodniu rosyjskie służby specjalne zdecydowały ostatecznie – wybory Łukaszenki odbędą się 19 marca 2006, kiedy wszyscy będą koncentrować uwagę na ukraińskich parlamentarnych.

Zgodnie z poprzednimi prognozami, te wybory powinny się odbyć jesienią 2006 r. Po pomarańczowej rewolucji ten termin coraz częściej był wspominany w kontekście możliwej białoruskiej rewolucji, której skutkiem miałoby być odsunięcie dyktatora od władzy. Jednak te oczekiwania sprzyjały raczej politykom „legalnej opozycji” i zupełnie nie pomagały prawdziwym przeciwnikom reżimu.

Jednak oczekiwania rewolucji są daremne. Warto przypomnieć, że o prawdopodobnym przyspieszeniu terminu wyborów, żeby można było przeprowadzić je w cieniu ukraińskiej kampanii wyborczej, „Lwiwska Hazeta” pisała jeszcze na przededniu uchwalenia tej decyzji, 5 grudnia.

daliej...

Białoruskie notatki - część trzecia. Powyborcze refleksje

 


Na północnym froncie bez zmian

Kontrolowany przez Łukaszenkę białoruski parlament zatwierdził obecnego premiera Siarhieja Sidorskiego na następną kadencję.

W ten sposób oficjalny Mińsk ogłosił, że żadnych zmian w gospodarce na razie nie będzie. Siarhiej Sidorski stanął na czele rządu w lipcu 2003 roku jako tymczasowy następca Hienadzia Hawickiego, który utracił zaufanie dyktatora. Jednak z techniczno-przejściowego premiera Sidorski nieoczekiwanie przetworzył się na pełnoprawnego szefa rządu. Odpowiednie rozporządzenie A. Łukaszenka wydał w grudniu 2003. Sidorski pracuje w Radzie Ministrów od 2001 roku; był on, między innymi, zastępcą poprzedniego premiera.

Jak twierdzą politolodzy, w obecnej sytuacji Łukaszenka ze świecą mógłby szukać lepszego wykonawcy swojej polityki. Sidorski jest uznawany za klasycznego technokratę, dobrego organizatora, który sprawnie administruje gospodarką. Właśnie administruje, bo białoruski premier nie jest samodzielną figurą. Wszystkie strategiczne decyzje należą wyłącznie do Łukaszenki i służb specjalnych.

daliej...

Kurs na stopień Żeglarza Jachtowego

Już dziś zapraszamy na przyszłoroczny cykl szkoleń na stopień Żeglarza Jachtowego w Krakowie. Więcej informacji znajdziecie Państwo tutaj:

daliej...

Rozmyślania małego Ukraińca


W Rozłuczy obok naszej osady jest piękny sosnowo-świerkowy las. My często przeprowadzaliśmy w nim różne wesołe harcerskie zabawy. Jeszcze niedawno tu rosło wiele stuletnich świerków. Podejdziesz do ogromnego pnia – i nie dasz rady go objąć. Kiedy przytulałem się do takiego drzewa, odczuwałem radość i spokój. Jednak czasy się zmieniają – i wszystko się zmienia. Rosną apetyty miejscowej ludności. I nie ma już tego lasu – wycięli miejscowi kłusownicy. Coś takiego ma miejsce wszędzie w Karpatach.

daliej...

Zapraszamy na bałtycką konferencję

Spowolnienie gospodarcze, z którym świat boryka się od 2008 roku spowodowało duże problemy w funkcjonowaniu sektora transportu, w szczególności globalnych przewozów kontenerowych. Zgodnie z szacunkami Drewry Shipping Consultants obroty przeładunkowe portów kontenerowych w 2009 roku spadną o około 10% do 471 m TEU. Dane te potwierdzają wyniki pierwszego półrocza. Obroty portów chińskich spadły o 9,9% do 66,73 m TEU, przeładunki w Rotterdamie o 15% (4,6 m TEU), a w St. Petersburgu aż o 32%. Tracą także operatorzy i przewoźnicy. W omawianym okresie Hutchison Whampoa zanotował 33% spadek zysku netto, przychody netto ICTSI spadły zaś o 39%, a przychody FESCO spadły do poziomu 20% wyniku z poprzedniego roku! Z tego też powodu FESCO wycofało się z budowy i finansowania terminalu kontenerowego w porcie Ust Luga.

daliej...

Podwójne oblicze Rosji bałtyckiej

Mało kto jest świadomy, że Gazociąg Północny to tylko element szerszego tematu, jakim jest przemyślana polityka Rosji wobec krajów Regionu Bałtyku. Imponującej ekspansji gospodarczej Rosji towarzyszy jednak brak poszanowania dla ochrony środowiska morskiego, co jest wodą na młyn dla geopolitycznych przeciwników Moskwy.

Dlaczego Bałtyk?

Z perspektywy ośmioletnich rządów Vladimira Putina widać naocznie,  że nadbałtyckie regiony Rosji są oczkiem w głowie byłego prezydenta, a obecnego premiera kraju. Począwszy od 1999 roku administracja Kremla prowadzi konsekwentną i przemyślaną politykę, której celem jest wzmocnienie gospodarcze całej północno-zachodniej części kraju. W zamyśle Kremla, regiony zaliczane do „Rosji Bałtyckiej” oraz, co oczywiste, stolica, mają stać się integralną częścią europejskiej przestrzeni dobrobytu. 

daliej...



daslać list FORUM
Port Europa
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.






:-)
Студия Mastak Online