Sardečna zaprašajem na veb-staronku mižnarodnaj inicyjatyvy “Bałtyjskaja Ukraina”

daliej ...

Przegląd prasy: Do Łucka warto pojechać zwiedzać i na zakupy - pisze "SE". Oto garść porad

"Dla Marcina Wolskiego (28 l.) z Lublina, z wykształcenia animatora kultury, wyjazdy na ukraińskie zakupy to już normalka. W Łucku jest co pięć-sześć tygodni. ; Marcin opracował już nawet swój plan zakupów, jak dotąd sprawdza się co do joty i zadowolona jest cała rodzina Wolskich: żona Honorata (26 l.) i córeczka Amelia (2 l.), której w smak są szczególnie półki pełne taniej jak barszcz chałwy i sklepy z dziecięcymi ciuszkami. Amelka, choć jeszcze malutka, bardzo lubi modnie wyglądać. - Wracam więc obładowany jak wielbłąd, a listy zakupów coraz częściej podrzucają mi nasi znajomi. Spróbujcie sami - zachęca ich Marcin.; Czy się opłaca?; - Tankując do pełna bak i kanister, już jestem do przodu" - informuje "SE".

"Boimy się wyjazdów na Ukrainę uważając ją za Dziki Zachód na wschodzie. Na własnej skórze sprawdziliśmy, ile w tym prawdy. Okazuje się, że niewiele i zwłaszcza na ukraińskie "pokupki", czyli zakupy, skusić się warto. Odległy od Polski o rzut kamieniem Łuck ma świetnie zaopatrzone sklepy, niezłe knajpy, no i te ceny...

Zbliża się długi weekend, może wybrać się właśnie tam? Aby jednak wjechać, trzeba przejechać polsko-ukraińską granicę. Może to zająć 30 minut albo parę godzin.

Zlot fanów passatów kombi

Tłok robią nasi paliwowi turyści, których podróż kończy się na pierwszej stacji paliw. Litr benzyny w przeliczeniu na złotówki kosztuje niecałe 3 zł, oleju 2,40 zł, więc to intratne zajęcie. Paliwowe mrówki łatwo poznać, bo najczęściej jeżdżą starymi passatami kombi, z seryjnymi 105-litrowymi zbiornikami paliwa. Na przejściu drogowym w Zosinie czuliśmy się jak na wielkim zlocie fanów passata kombi!!

Ukraińskie służby graniczne rozumieją po polsku. Uważnie kontrolują paszporty i "karty imigracyjne", małe karteczki, które każdy cudzoziemiec wypełnia w dwóch egzemplarzach. Wpisuje się tam m.in. imię i nazwisko, numer paszportu i cel podróży. Zwracają uwagę na stan samochodu (trochę to śmieszne, zważywszy na to, jakimi wynalazkami jeździ się po Ukrainie), dowód rejestracyjny, zieloną kartę. Przy nas cofnięto z granicy Polaka, który jechał autem zarejestrowanym na żonę, bez jej potwierdzonej notarialnie zgody.

Obiad za 12 złotych

Zarówno z leżącego nieopodal Chełma Dorohuska, jak i z Zosina pod Hrubieszowem do ponad dwustutysięcznego Łucka jest zaledwie 90 km, czyli półtorej godziny jazdy po całkiem znośnych drogach.

Łuck robi dobre wrażenie. Latem i wiosną jest tu pięknie, zwłaszcza w ponad 100-hektarowym parku w centrum miasta, z panoramą na pochodzący z XV wieku zamek Lubarta i katolicką katedrę pw. Piotra i Pawła. Centrum jest ładne i zadbane. Dużo markowych sklepów, w których jednak nie warto robić zakupów, ceny ubrań i kosmetyków są czasem wyższe niż w Polsce. Warto jednak coś zjeść. Za obiad w ładnie urządzonej restauracji - zupy "soljanki" i "mjasa w sirnom sojsie", z ziemniakami i surówkami, ze smacznym piwkiem - zapłaciliśmy ok. 12 zł od osoby. Nie brak jeszcze tańszych jadłodajni.

Zakupy w Tam-Tamie

Na zakupy warto pojechać do nowej dzielnicy "Zadworcowej", nazwanej tak od dworca autobusowego, skąd jest również połączenie z Warszawą. W hipermarkecie Tam-Tam wybór potraw z ryb, owoców morza, mięs i warzyw robi wrażenie. Ceny również. 13 zł za kilogram sałatki z paluszkami krabów? Proszę bardzo. Oprócz rzeczy, których w Polsce nie ma, np. pakowanych jak chipsy suszonych ryb i owoców morza (2-3,50 zł za 25 g), coca-coli o smaku waniliowym (3 zł/2 l), marynowanych pomidorów (półlitrowy słoik za 5 zł), wiele innych produktów jest znacznie tańszych niż w Polsce. Nie tylko o wódce (od 6 zł za półlitrową butelkę) i papierosach (paczka pall malli to wydatek 2 zł) mowa. Przetwory owocowe, słodycze, przyprawy są o ok. 40 proc. tańsze niż w Polsce. Jeszcze więcej można zaoszczędzić na płytach CD czy ubrankach dla dzieci.

Ważne telefony i adresy

www.bialapodlaska.uc.gov.pl - tu znajdziemy informacje m.in. o czasie oczekiwania na granicy.

Konsulat RP w Łucku, ul. Katedralna 7 (niedaleko zamku Lubarta), tel. (0-0380332) 77-06-10, 77-06-13.

Marszrutki i taxi

Aby nie błądzić autem, trzeba przesiąść się na ukraińskie "marszrutki", czyli busiki, których setki krążą po mieście. To połączenie taxi i transportu publicznego. Mają stałe trasy, zatrzymują się jednak na kiwnięcie ręką wszędzie. Koszt przejazdu to 1 hrywna. Z taksówkami jest różnie. Aby uniknąć nieporozumień, lepiej zgodzić się na cenę przed podróżą.

Hotele

Jeśli zechcemy zatrzymać się na noc, bez trudu znajdziemy miejsce w jednym z kilku łuckich hoteli. Za dwuosobowy pokój z łazienką zapłacimy od 75 zł (hotel Łucki, blisko stąd na zakupy - standard taki, jak w dobrych hotelach za PRL-u) do 120 zł w hotelu Ukraina w ścisłym centrum.

Pieniądze

W Łucku płaci się wyłącznie hrywnami, dolary i złotówki przyjmowane są raczej niechętnie i tylko w mniejszych sklepach, na targu, u taksówkarzy. Choć nie jest to tak powszechne jak w Polsce, plastikowe pieniądze przyjmują nawet mniejsze sklepy. Kurs hrywny jest raczej stabilny i wynosi ok. 6,50 zł za 10 hr. Lepiej jednak wziąć ze sobą USD i sprzedać na miejscu. Kantorów jest sporo, a kurs jest korzystniejszy.

Co wolno przywieźć?

Najkrócej mówiąc: litr wódki i 2 paczki papierosów. Zgodnie z przepisami unijnymi nie wolno natomiast do Polski wwozić mięsa, drobiu i jego przetworów. Ma to związek z epidemią ptasiej grypy.

Wyjechać łatwo, gorzej z powrotem

Nie ma większych problemów z wyjazdem z Polski na Ukrainę. Na powrót należy zarezerwować co najmniej kilkanaście godzin.

Pogranicznicy najbardziej polecają przejścia w Dorohusku, Zosinie, Hrebennem i Korczowej.

- Odprawiamy praktycznie na bieżąco. Ale w czasie powrotu na Ukrainie trzeba czekać po kilkanaście godzin - mówi por. Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej." - pisze Super Express - www.se.com.pl

 

Kamentary
Kamentaroü niama.
Pakinuć kamentaryj
Nazoü:



Tekst:

Vašaje imia:

Vaš e-mail:

Uviadzicie litary z maliunku:




Bałtycka Ukraina
Zrównoważony rozwój dla wspólnej przyszłości.




:-)