Port Europa - Rosja otworzyła Zalew, ale nie dla... Polaków

 



Sardečna zaprašajem na veb-staronku mižnarodnaj inicyjatyvy “Bałtyjskaja Ukraina”

daliej ...

Rosja otworzyła Zalew, ale nie dla... Polaków

Długo oczekiwana nowina - Władimir Putin wreszcie zezwolił na korzystanie z drogi wodnej przez rosyjską część Zalewu Wiślanego. Niestety, nie skorzystają na tym polskie jachty, lecz... szwedzkie i niemieckie, gdyż decyzja ta dotyczy wyłącznie bander trzecich.

Stanowisko dotyczące otwarcia rosyjskiej części Zalewu Wiślanego dla statków wpływających lub wypływających do i z portów Rzeczypospolitej Polskiej Władimir Putin podpisał w środę, 22 lipca. Pismo w tej sprawie trafiło do marszałka warmińsko-mazurskiego Jacka Protasa, który ocenia to wydarzenie jako przełom w stosunkach polsko-rosyjskich.

Wbrew pozorom jednak nie na takie otwarcie czekali polscy żeglarze i armatorzy. - W tym gronie tym nie znalazły się na razie statki pływające pod polską banderą - potwierdza Robert Szewczyk z gabinetu marszałka Jacka Protasa.

Od kilku miesięcy Rosjanie proponowali otwarcie Zalewu na razie tylko dla statków polskich i rosyjskich, a sprawę bander trzecich chcieli uregulować w terminie późniejszym.

Jednak strona polska nie chciała o tym słyszeć. Paradoksalnie, Warszawa tak usilnie zabiegała o bandery trzecie, że Putin pozwolił na pływanie tylko im, a polscy żeglarze mogą co najwyżej pozazdrościć śmigającym po tym akwenie kolegom ze Szwecji, Niemiec czy Litwy.

Mimo, iż umowa wejdzie w życie już niedługo, na uruchomienie rejsów do Królewca trzeba będzie poczekać do jesieni. Tyle zajmą formalności, które w przypadku Rosji są jeszcze bardziej skomplikowane, niż u nas.

Wbrew pozorom, decyzja Putina nie oznacza, że elbląski port uzyska pełny dostęp do morza. - Zalew Wiślany jest za płytki, by mogły na niego wpłynąć statki pełnomorskie. Rosyjska część tego akwenu ma gwarantowaną głębokość 1,8 metra, a na pogłębienie jej nie ma co liczyć. Możemy więc mówić jedynie o ruchu barek i statków pasażerskich między Królewcem a Elblągiem, a na żeglugę pełnomorską musimy poczekać do otwarcia kanału przez Mierzeję - mówi Julian Kołtoński, dyrektor Portu w Elblągu.

Kanałowi może jednak zaszkodzić kryzys, który zmusza rząd do cięcia wydatków. Kilka dni temu parlamentarzyści zabrali przewidziane w budżecie na ten rok pieniądze na kanał, których zgodnie z planami miało być 5 mln zł.

- W tym roku tej kwoty po prostu nie wydalibyśmy. W tym roku zgodnie z planem będziemy wykonywać badania ornitologiczne oraz badania jakości osadów z miejsca przyszłego toru wodnego. Pieniądze na ten cel, czyli milion złotych, pozostały, a badania zakończą się w przyszłym roku - mówi Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, wicedyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni.

Kryzys spowodował również, że roboty i materiały budowlane będą nawet o połowę tańsze, stąd też można spodziewać się znaczącego obniżenia kosztów budowy kanału i innych inwestycji.

Budowę kanału przez Mierzeję i powiązanej z nią modernizację linii kolejowej Elbląg - Olsztyn - Białystok można wesprzeć, podpisując internetową petycję w tej sprawie: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4195

Kuba Łoginow, www.trojmiasto.pl

Kamentary
Kamentaroü niama.
Pakinuć kamentar
Nazoü:



Tekst:

Vašaje imia:

Vaš e-mail:

Uviadzicie litary z maliunku:
CAPTCHA



daslać list FORUM
Port Europa
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.




:-)
Студия Mastak Online