Port Europa - W 2015 roku będziemy mogli się kąpać we wszystkich rzekach

 



Sardečna zaprašajem na veb-staronku mižnarodnaj inicyjatyvy “Bałtyjskaja Ukraina”

daliej ...

W 2015 roku będziemy mogli się kąpać we wszystkich rzekach

fot. Jarosław Kałuża / flis.info


Już za sześć lat woda w Wiśle powinna być na tyle czysta, byśmy mogli się w niej z przyjemnością kąpać. Nawet w centrum Krakowa. Wszystko za sprawą przepisów Unii Europejskiej, która narzuciła ambitny grafik budowy oczyszczalni ścieków i kanalizacji w polskich gminach

Do oczyszczenia wszystkich rzek zobowiązuje Polskę tzw. Ramowa Dyrektywa Wodna, unijny dokument, przyjęty w grudniu 2000 roku.

- Celem dyrektywy jest poprawa stanu wszystkich wód powierzchniowych (rzek, jezior) i podziemnych do 2015 roku. Dobry stan oznacza wysoką czystość wody oraz przywrócenie warunków umożliwiających życie rybom, roślinności i innym organizmom, które zależą od wody - tłumaczy Barbara Chammas z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Krakowie.

Na terenie Małopolski wód I (najlepszej) klasy czystości nie ma wcale, a wód klasy II, czyli względnie czystych, jest tylko 5 proc. - Bierze się to stąd, że nadal wiele miast i gmin nie oczyszcza swoich ścieków, lecz spuszcza je bezpośrednio do rzek. Jednak największym problemem górnej Wisły są nie tyle zanieczyszczenia komunalne, ale ścieki z zakładów przemysłowych ze Śląska - mówi Jacek Winiarski, rzecznik prasowy Greenpeace, współorganizator akcji "rzeka nie jest ściekiem".

W myśl unijnego prawa każda gmina będzie zadbać o czystość rzek. Na spóźnialskie gminy Bruksela nałoży wielomilionowe kary, które ostatecznie zapłacą mieszkańcy w postaci wyższych rachunków za wodę i ścieki.

Już teraz każda gmina wspólnie z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej musi opracować programy działań, których wdrożenie doprowadzi do całkowitego oczyszczenia wód. W Małopolsce są gminy, które już zabrały się do pracy.

- Realizujemy właśnie jedno z największych przedsięwzięć ekologicznych w naszym województwie - mówi burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń. - Wspólnymi siłami Nowego i Starego Sącza, Nawojowej i Kamionki Wielkiej udało się zyskać 51 mln euro na kompleksowe rozwiązywanie gospodarki wodno-ściekowej tych miast i gmin. Cały program pochłonie 270 mln zł i pozwoli na budowę kolektorów ściekowych, oczyszczalni, sieci wodociągowych i ujęć wody, której w tym rejonie Sądecczyzny dotkliwie brakuje - opowiada.

Wedłyg dyrektyw unijnych każda miejscowość powyżej 2000 mieszkańców musi podłączyć wszystkich mieszkańców do kanalizacji, a kanalizację - do nowoczesnych oczyszczalni. Tam, gdzie zabudowa jest rozproszona i skanalizowanie byłoby zbyt kosztowne (zwłaszcza w górach), będą musiały powstać przydomowe oczyszczalnie, a w ostateczności - szczelne szamba, z których nieczystości mają być odwożone do oczyszczalni. Obecnie jedynie 10 proc. gospodarzy wywozi ścieki z szamb do oczyszczenia, reszta wylewa je na pola lub pozwala, by nieczystości przeciekały do wód gruntowych.

Ile to będzie kosztować? - Orientacyjny koszt w Małopolsce to 1 mld 70 mln zł - mówi Katarzyna Biegun z RZGW w Krakowie. Koszty te poniosą przede wszystkim gminy, mogą jednak liczyć na dotacje unijne lub z funduszy rządowych.

- Na przykład w przypadku budowy oczyszczalni Unia może sfinansować do 60 procent, a na działania zapobiegające zanieczyszczeniom z rolnictwa dać nawet całość potrzebnej kwoty - mówi Biegun.

Jakub Łoginow

POLSKA Gazeta Krakowska

 

Kamentary
Kamentaroü niama.
Pakinuć kamentar
Nazoü:



Tekst:

Vašaje imia:

Vaš e-mail:

Uviadzicie litary z maliunku:
CAPTCHA



daslać list FORUM
Port Europa
Autorski portal ekspercki. Partner inicjatywy „Bałtycka Ukraina”.




:-)
Студия Mastak Online