Na przekroczenie granicy ukraińsko-polskiej trzeba obecnie czekać w wielogodzinnych kolejkach. Nawet autobusom, podjeżdżającym na granicę uprzywilejowanym pasem, odprawa zajmuje od czterech do pięciu godzin. Podczas Euro-2012 może być jeszcze gorzej, bo urzędnicy z obu krajów ignorują nadsyłane im projekty organizacyjnych zmian na granicy.
Zdaniem polskich i ukraińskich polityków, sprawę rozwiąże budowa ośmiu nowych przejść granicznych. Sęk w tym, że nic to nie zmieni. - Bezpośrednią przyczyną kolejek nie są niedostatki infrastruktury, lecz korupcja i przemyt, a także absurdalne przepisy – do znudzenia powtarzają lwowscy dziennikarze. Problem w tym, że nikt ich nie słucha. A wystarczyłoby, gdyby przedstawiciele MSWiA choć raz przejechali incognito autobusem przez niedawno otwarty terminal w Hrebennem. Obiekt jest wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt, pracuje w nim ogromna ilość wysoko wykwalifikowanych funkcjonariuszy, a odprawa może odbywać się na kilkunastu pasach ruchu równocześnie. Mimo, że autobusy podjeżdżają do odprawy granicznej bez kolejki, i tak muszą spędzić tam co najmniej trzy-pięć godzin. – Wobec przemytników jesteśmy bezradni, bo nie dostaliśmy skutecznych narzędzi, aby walczyć z tym zjawiskiem. W dodatku władza traktuje przemyt z przymrużeniem oka, uznając go za świetny sposób na walkę z biedą i bezrobociem – tłumaczy anonimowo „Ksiądz”, celnik z przejścia granicznego w Hrebennem.
daliej...
Czy Euro 2012 zakończy się wielkim skandalem, mimo że Gdańsk zdąży na czas z niezbędnymi inwestycjami? Wiele na to wskazuje.
Władze w Kijowie i Warszawie po raz kolejny zamiotły pod dywan problem wielogodzinnych kolejek na granicy polsko-ukraińskiej, bez rozwiązania którego nie ma co liczyć na sprawne zorganizowanie mistrzostw również w Gdańsku.
Odnoszę jednak wrażenie, że osoby odpowiedzialne za przygotowania do Euro 2012 na Pomorzu nie czują, że wraz z Ukraińcami gramy w jednej drużynie.
daliej...
"Gazeta Wyborcza": Wojewoda podkarpacki dostał z MSWiA oficjalny zakaz wyjazdu na konferencję o Euro 2012 we Lwowie.
Przed tygodniem w Warszawie prezydenci Polski i Ukrainy podpisali deklarację o współpracy przy Euro 2012. Wcześniej taką deklarację podpisał w Kijowie premier Tusk. - Prezydenci zamierzają się w proces współpracy dodatkowo włączyć - wyjaśnia Mariusz Handzlik z Kancelarii Prezydenta. Konferencja w tej sprawie ma się odbyć jutro, we Lwowie. Jadą na nią prezydenci miast, w których będą mecze. - To będzie taka wymiana doświadczeń i spostrzeżeń - mówi prezes PZPN Michał Listkiewicz. Przyjedzie też prezydent Ukrainy.
Wojewoda podkarpacki miał na konferencji rozmawiać o problemie przejść granicznych i kontroli kibiców jadących na mecze z Polski na Ukrainę, która jest poza strefą Schengen. Dlaczego nie może pojechać? - Bo ani my, ani MSZ nic nie wiemy o tej konferencji - twierdzi rzeczniczka MSWiA Wioletta Paprocka.
daliej...
Dzięki podwyższeniu akcyzy na wyroby tytoniowe przez Ukrainę polski budżet uniknąłby wielomilionowych strat z tytułu przemytu ukraińskich papierosów do Polski. Z tych zaoszczędzonych pieniędzy pochodziłyby środki na kompensację dla Ukrainy - na przykład stypendia dla młodych Ukraińców czy fundusz odnowy zabytków Lwowa.
daliej...
Zrównoważony rozwój dla wspólnej przyszłości.